Wyjaśniła się sprawa największej gwiazdy Wisły Kraków. Izraelczyk Maor Melikson postanowił grać w reprezentacji Polski. Jego decyzja to efekt rozmów z selekcjonerem Franciszkiem Smudą i władzami polskiej federacji.
Maor Melikson po transferze do Wisły Kraków bardzo szybko udowodnił, jak wielki ma potencjał. To głównie dzięki dobrej dyspozycji tego piłkarza mistrz Polski pokonywał kolejne etapy, zmierzając do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

27-letni zawodnik szybko zwrócił uwagę selekcjonera reprezentacji Izraela, a po tym, jak Maor otrzymał polskie obywatelstwo (matka piłkarza pochodzi z Legnicy), o powołaniu do drużyny narodowej zaczął myśleć również Franciszek Smuda.
Jednak to selekcjoner reprezentacji Izraela pierwszy wysłał powołanie dla piłkarza Wisły Kraków. Maor Melikson dwukrotnie bronił barw Izraela, na szczęście w obu przypadkach były to mecze towarzyskie, co nie zamknęło zawodnikowi drogi do polskiej reprezentacji.
Kilka tygodni temu w całą sprawę zaangażowali się Robert Maaskant i Grzegorz Lato. Trener mistrza Polski radził swojemu podopiecznemu, by dobrze się zastanowił, a sam zainteresowany wbrew doniesieniom mediów zwlekał z jasną deklaracją.
Jak donosi oficjalny serwis Polskiego Związku Piłki Nożnej, prezes Grzegorz Lato przekonał piłkarza do reprezentowania barw polskiej drużyny.
– Maor w rozmowie ze mną wyraził zdecydowaną chęć gry dla Polski. Myślę, że powołanie go do pierwszej reprezentacji to tylko kwestia czasu – powiedział Grzegorz Lato.
Dziś już wiemy, że Maor Melikson nie zagra z orłem na piersi.











