To już pewne. Maor Melikson nie zagra dla reprezentacji Polski. Izraelczyk dostał powołanie na mecz eliminacyjny swojej kadry.
Dodatkowo z jego ust padła jasna deklaracja o przynależności narodowej.
– Będę grał dla Izraela. W sumie to tę decyzję podjąłem nie teraz, a już pewien czas temu. Grałem już przecież w meczu towarzyskim, strzeliłem gole, więc wszystko jest w porządku – powiedział Melikson.

– Polska to oczywiście dla mnie bardzo ważny kraj. Przecież moja mama stąd pochodzi. Reprezentacja ma dobrego trenera, to mocny zespół i życzę mu jak najwięcej szczęścia. Uważam, że reprezentacja Polski zasłużyła na osiąganie dobrych wyników – mówił w wywiadzie dla oficjalnej strony klubowej.
Decyzja nie przyszła łatwo. Melikson rozważał również grę dla Polski.
– Tak, był taki moment. Mijały kolejne terminy meczów narodowych, a ja cały czas nie dostawałem powołania do reprezentacji Izraela. Trochę więc o tym myślałem, ale przecież jestem obywatelem tego kraju. Stwierdziłem, że gdyby na przykład Polak wyjechał do innego państwa grać w piłkę i po pół roku zacząłby grać dla tamtejszej reprezentacji narodowej, to byłoby to trochę dziwne. Oczywiście to nie była prosta decyzja, ale wolałem Izrael – mówił.











