Śląsk Wrocław jest bardzo blisko wywalczenia pierwszego tytułu mistrzowskiego od 35 lat. Wystarczy tylko wygrać z Wisłą w Krakowie. Tylko trzy punkty i aż trzy punkty. Bezstronnym obserwatorom pozostaje mieć nadzieję, że ustępujący mistrz nie odpuści tego meczu i będzie walczył o komplet punktów.
Dlaczego trzeba drżeć o to, czy tytuł zostanie wygrany w sposób uczciwy? Dlatego, że kibice obu drużyn od wielu lat żyją w przyjaźni – co samo w sobie nie jest złe – do czasu, kiedy nie wywiera to wpływu na wyniki meczów. A tak może być tym razem, bo fani Wisły już od kilku dni dość mocno dają do zrozumienia piłkarzom „Białej Gwiazdy”, jaki wynik satysfakcjonowałby ich najbardziej – wygrana Śląska.
Oczywiście, zawodnicy krakowskiego klubu zgodnie podkreślają, że nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu, ale jak będzie naprawdę, zobaczymy dopiero, kiedy piłkarze obu drużyn wyjdą na boisko.

Po zakończeniu przegranego przez Wisłę meczu z Górnikiem Łukasz Garguła zapewniał, że wraz z kolegami pragnie zakończyć sezon zwycięstwem. – Przed nami jednak ostatni mecz, który gramy u siebie. Chcemy zakończyć ten sezon udanie dla nas, czyli prezentując się dobrze na boisku i zdobywając komplet punktów – pozostaje mieć nadzieję, że pomocnik Wisły nie rzuca słów na wiatr, bo chyba nikt nie chce powtórki z meczu Widzew – Lechia, kiedy – zachęceni okrzykami kibiców „Gramy na luzie, RTS, gramy na luzie” – piłkarze Widzewa zagrali na luzie i przegrali 0:1.
Po wspomnianym meczu z Górnikiem Zabrze doszło w Wiśle do małej rewolucji. Trener Probierz odsunął od kadry czterech zawodników, którzy jego zdaniem nie wykazywali woli walki. Kew Jaliens, Dragan Paljić, Michael Lamey i Dudu Biton – ta czwórka na pewno w meczu ze Śląskiem nie zagra. Jeżeli dodamy do tego graczy kontuzjowanych: Chavez, Jovanović, Uryga, Bunoza, Diaz, Nunez (dwóch ostatnich może zagrać, bo ich urazy nie są groźne), to chyba nie musimy dodawać, że sytuacja kadrowa przed meczem ze Śląskiem wygląda co najmniej nieciekawie. Szkoleniowiec Wisły na przedmeczowej konferencji prasowej gorąco zaprzeczał pogłoskom o tym, że odsunięcie od zespołu wyżej wymienionych piłkarzy ma usprawiedliwić ewentualną porażkę ze Śląskiem. – Odsunięcie od zespołu tych czterech zawodników nie jest jakkolwiek związane z meczem ze Śląskiem Wrocław. Wiem, że pojawiły się już takie komentarze, ale my ten mecz chcemy zagrać na 100% i to spotkanie wygrać – powiedział Probierz.
We Wrocławiu nikt jeszcze nie uważa, że sprawa mistrzostwa Polski jest przesądzona, a mecz z Wisłą to tylko formalność. Trener Lenczyk uważa, że jeśli piłkarze zagrają tak jak z Jagiellonią w 29. kolejce, to o wynik meczu w Krakowie może być spokojny. – – powiedział Lenczyk.












