Spotkanie Polonii z Ruchem to mecz o wszystko tylko dla tych pierwszych. Co prawda, jeśli „Niebiescy” przegrają przy Konwiktorskiej, to marzenia o tytule będą mogli odłożyć na następny sezon, ale oni mogą zdobyć jeszcze Puchar Polski. Dla Polonii brak kwalifikacji do europejskich pucharów będzie oznaczał klęskę.
Dlatego też piątkowe spotkanie będzie miało ogromne znaczenie dla losów „Czarnych Koszul”. Podopieczni Michniewicza, dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce, wrócili do gry o puchary. Problem w tym, że wygrać z Cracovią, to nie wielka sztuka, a piłkarze Polonii trzy punkty zdobyli w niezbyt przekonującym stylu. Z Ruchem będą musieli zagrać znacznie lepiej.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Marcin Baszczyński, który wierzy jednak, że jego zespół wyjdzie ze spotkania z „Niebieskimi” zwycięsko. − Trzeba korzystać ze zwycięstw, tak jak z akcji i strzelanych przez napastników bramek. Trzeba to wykorzystać, szczególnie że mamy przed sobą bezpośredni pojedynek z Ruchem Chorzów. Nie ma zbyt wiele czasu na wielką poprawę. Jest kilka elementów do korekty w naszej grze, ale teraz najważniejsza jest odbudowa fizyczna. Gramy u siebie, będziemy faworytem − powiedział Baszczyński.
Podopieczni Michniewicza grają ostatnio w kratkę. Oprócz wspomnianego wcześniej zwycięstwa z Cracovią, zanotowali efektowną wygraną ze Śląskiem 3:0 i niespodziewanie przegrali w Zabrzu z Górnikiem 0:1. Za „Czarnymi Koszulami” przemawia atut własnego boiska, na którym poloniści radzą sobie bardzo dobrze.
Ruch na pewno tanio skóry nie sprzeda. Tym bardziej że piłkarze Waldemara Fornalika mają coś do udowodnienia. Ostatnie ich występy już nie rzucały na kolana. Dość powiedzieć, że z ostatnich trzech spotkań „Niebiescy” wygrali tylko jedno − z Widzewem Łódź w 24. serii spotkań T-Mobile Ekstraklasy. Później Ruch zanotował porażkę z Legią w Warszawie i bezbramkowy remis na własnym stadionie w Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem.
Kibice chorzowskiego zespołu mogą już nie pamiętać, kiedy ich drużyna po raz ostatni nie wygrała trzech spotkań z rzędu. Było to bowiem całkiem dawno, na początku obecnego sezonu. Od drugiej do czwartej kolejki podopieczni Fornalika nie odnieśli zwycięstwa.
Jeżeli chodzi zaś o historię pojedynków pomiędzy tymi drużynami, to lepszy bilans ma zespół z Warszawy, który wygrał z Ruchem aż 25 razy, 20-krotnie wygrywał Ruch, a dziesięć razy oba kluby musiały zadowolić się remisem. W rundzie jesiennej obecnego sezonu lepsza była Polonia, która wygrała w Chorzowie 1:0.











