W 11. kolejce T-Mobile Ekstraklasy zmierzą się Pogoń Szczecin i Górnik Zabrze. Można oczekiwać spotkania na najwyższym poziomie, gdyż drużyny zajmują odpowiednio drugie i trzecie miejsce w tabeli. Gospodarze są na razie rewelacją rozgrywek. Ekipa skazywana na walkę o utrzymanie cały czas znajduje się na podium i nie zwalnia tempa. W tej serii gier nadarza się znakomita szansa na doskoczenie do liderującej Legii, ponieważ ta jedzie w niedzielę do Krakowa na trudny mecz z Wisłą. Dzięki temu możemy się spodziewać niesamowitej walki o trzy punkty.
Pogoń Szczecin jest absolutną rewelacją tego sezonu. Po dziesięciu meczach ma dziewiętnaście punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Drużyna Dariusza Wdowczyka dała się pokonać tylko raz – kiedy do Szczecina przyjechała Legia i wygrała 3:0. Ostatnio „Portowcy” są jednak w nieziemskiej formie. W trzech poprzednich meczach zdobyli komplet punktów. Najpierw w 8. kolejce sensacyjnie ograli przy Bułgarskiej Lecha Poznań 2:1. Następnie łupem Pogoni padło Podbeskidzie Bielsko-Biała (2:1), a ostatnio wyższość szczecinian musiała uznać Cracovia (1:0). Jeśli Górnik marzy o zwycięstwie, będzie musiał ujarzmić Akahoshiego. Japończyk jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w swojej drużynie. W tym sezonie rozegrał jedenaście spotkań, strzelił pięć goli i cztery razy asystował. Nawet mocna defensywa zabrzan może mieć z nim ogromne problemy, zwłaszcza przy absencji Magiery i Dancha. Pogoń jest na fali, mimo to nie możemy oczekiwać jednostronnego widowiska. „Górnicy” na pewno jadą do Szczecina po trzy punkty i zrobią wszystko, by je zdobyć. Dobrym prognostykiem dla „Trójkolorowych” jest to, że jedyną porażkę „Portowcy” ponieśli właśnie w meczu przed własną publicznością.

Górnik Zabrze gra w tym sezonie bardzo solidną piłkę i z dziewiętnastoma oczkami zajmuje drugą lokatę w lidze. W ostatnich trzech spotkania „Górnicy” spisywali się jednak średnio. Najpierw ponieśli porażkę na Łazienkowskiej 3 z Legią 1:2, a później ugrali zaledwie remis z ostatnią Koroną Kielce (2:2). Dopiero ostatnie spotkanie może napawać kibiców z Zabrza optymizmem. „Trójkolorowi” ograli u siebie bydgoskiego Zawiszę 3:2. Bilans meczów na wyjeździe drużyny Adama Nawałki nie prezentuje się najlepiej. W sześciu spotkaniach wygrali tylko dwa razy, zremisowali trzy i raz przegrali. Teraz jadą na stadion rewelacji rozgrywek i może być bardzo trudno o punkty. Najmocniejszym punktem „Górników” jest niewątpliwie Prejuce Nakoulma. Reprezentant Burkina Faso szaleje na polskich boiskach i tym razem naprawdę może to być jego ostatni sezon w T-Mobile Ekstraklasie. Zabrzanie mają zaś pewne problemy w obronie, ale przyjście Pandzy i Augustyna zniwelowało nieco ubytki po kontuzjach Dancha i Magiery. Górnik Zabrze wydaje się najgroźniejszym rywalem Legii w walce o tytuł, ponieważ Pogoń ma węższą kadrę i przy większym natężeniu spotkań może ją złapać zadyszka. W sobotę nadarza się świetna okazja, by „Trójkolorowi” udowodnili swoje mistrzowskie aspiracje.












