Jeśli nawiążemy do spotkania dwóch postaci wymienionych w tytule, dojdziemy do wniosku, że tym razem nie zanosi się na niespodziewane zwycięstwo słabeusza. Mecz, który odbędzie się 20 czerwca o 20:55, powinien i będzie mieć tylko jeden scenariusz.
W rozpoczynającym turniej dla Hiszpanów meczu z Urugwajem jeden z głównych kandydatów do zdobycia trofeum potwierdził swoją klasę i aspiracje. Pomimo nieznacznego wyniku na korzyść „La Roja” w meczu z ekipą z Ameryki Południowej podopieczni Vicente del Bosque zdominowali rywala od samego początku. Jeśli więc spojrzymy na wynik pierwszego meczu ich najbliższego przeciwnika, nie dziwi decyzja trenera o planowanych zmianach w składzie i odpoczynku dla kilku graczy.
W porównaniu z pierwszym spotkaniem być może miejsce w podstawowej jedenastce zachowa jedynie dwóch zawodników. Biorąc pod uwagę klasę siedzących na ławce w meczu z Urugwajem graczy pokroju Jesusa Navasa czy Santi Cazorli, można się spodziewać powtórki wyniku, który w spotkaniu z Tahiti osiągnęła reprezentacja Nigerii.
Dla będących półprofesjonalistami zawodników Eddy Etaeta nadchodzące spotkanie będzie po prostu kolejną okazją do przeżywania wspaniałych piłkarskich emocji. Nieistotne wydaje się to, że strzelenie bramki mistrzom Europy będzie pretendowało do osiągnięcia tego turnieju. Piłkarze Tahiti, oprócz prawdopodobnego bagażu kilku straconych bramek, zabiorą do domu niezwykłe doświadczenie gry przeciwko mistrzom.
Przewidywalne składy:
Tahiti: Roche, Simon, Ludivion, Caroine, Faatiarau, Vero, Bourebare, L. Tehau, Chong-Hue, Vahirua, T. Tehau.
Hiszpania: Reina, Azpilicueta, Monreal, Albiol, Arbeloa, Martinez, Cazorla, Silva, Mata, Navas, Torres










