Menadżer Birmingham City, Alex McLeish, zażądał od władz klubu nowego kontraktu. Jak na razie rozmowy na temat kolejnej umowy zamarły z powodu zbyt wygórowanych żądań Szkota.

Były trener Rangersów oraz reprezentacji Szkocji radzi sobie z Birmingham doskonale. W ubiegłym sezonie ekipa „Blues” zajęła znakomite dziewiąte miejsce, będąc beniaminkiem.
Kontraktowe przepychanki zarządu ze szkockim trenerem trwają już kilka tygodni. Wg wiceprezydenta klubu, Petera Pannu, McLeish żąda zbyt wysokiego kontraktu – Odbyłem rozmowę z jego przedstawicielem i usłyszałem jego żądania. To wielkie pieniądze, na które nie byłem przygotowany. Nie jest jeszcze sprawdzony. Klub najpierw spadł z ligi, później awansował, w ostatnim sezonie się utrzymaliśmy, więc Alex wykonał dobrą robotę.
– Niektórzy sugerują, że jest menadżerem światowej sławy jak Mourinho, ale do Mourinho jeszcze mu trochę brakuje. Teraz piłka jest po jego stronie – skomentował wiceprezydent Birmingham.











