Steve McClaren zrezygnował z funkcji menedżera Nottingham Forest. Były selekcjoner reprezentacji Anglii prowadził klub przez niecałe cztery miesiące, jednak nie potrafił spełnić wymagań kibiców ani zarządu. Piłkarzem Nottingham jest Radosław Majewski.
Szkoleniowiec podjął decyzję o rezygnacji z posady po meczu z Birmingham, który jego zespół przegrał na własnym stadionie 1:3. Po dziesięciu kolejkach zespół z Nottingham z ośmioma punktami na koncie zajmuje zaledwie 21 miejsce w tabeli (w nPower Championship grają 24 zespoły). Jest to o tyle zaskakujące, że przed sezonem Forest było jednym z faworytów do awansu do Premier League. Tymczasem zespół gra zadziwiająco słabo i nie radzi sobie nawet z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.
McClaren, zawiedziony postawą zespołu i swoją dotychczasową pracą na City Ground, złożył dymisję, którą, jak informują brytyjskie media, zarząd bardzo niechętnie przyjął. Włodarze Nottingham liczyli, że tak renomowany szkoleniowiec da zespołowi nową jakość i upragniony awans do Premier League. Zdaje się, że wciąż pokładają wiarę w jego umiejętności, ale on sam nie ma już chęci dalej pracować w klubie.
Anglik nie ukrywał, że praca na City Ground przestała mu się podobać dużo wcześniej, już w trakcie wakacji. Nie miał on wtedy wpływu na transfery z i do klubu, wszystkie transakcje odbywały się za jego plecami. Już wtedy szkoleniowiec jasno dawał do zrozumienia, że nie tak wyobrażał sobie pracę w Forest, ale mimo to nie zamierza rezygnować. Teraz, po kilku słabszych meczach, widocznie zmienił zdanie i, nie chcąc dłużej się męczyć, podał się do dymisji.










