Michał Masłowski strzelił dziś swojego pierwszego gola w ekstraklasie. Ostatecznie jego zespół, Zawisza, wygrał 3:1 z Wisłą Kraków.

Po bardzo dobrej grze w końcu zgarnęliście trzy punkty. Jak to wyglądało na boisku?
Już w poprzednim meczu zagraliśmy dobrze, ale zabrakło bramek. Kibice oczekują ich i trzech punktów, dziś się nam to udało.
Dziś się przełamałeś i zdobyłeś pierwszego gola w ekstraklasie.
Na pewno czekałem na tę bramkę, ale jak chłopaki strzelają, to nie mam nic przeciwko.
Czy nastawiałeś się jakoś specjalnie na ten mecz z racji tego, że Wisła się Tobą interesowała?
Nie, nie myślałem o tym. Podszedłem do tego spotkania jak do każdego innego.
Od początku do końca mecz toczył się pod Wasze dyktando.
Był moment, w którym Wisła troszeczkę nas zepchnęła, ale nie trwało to długo. Myślę, że mieliśmy więcej klarownych sytuacji, wygraliśmy walkę o środek pola, zgarnialiśmy drugie piłki i wydaje mi się, że to przesądziło o wyniku.











