Media i użytkownicy internetu chyba nigdy nie byli ze sobą tak zgodni jak wtedy, gdy wybuchła wiadomość, że Anthony Martial ma zasilić szeregi Manchesteru United. I to za całe 50 milionów euro! Ta niebagatelna kwota wstrząsnęła piłkarskim światem. W gazetach pełno było nagłówków typu „co za strata pieniędzy”, a portale społecznościowe pękały od prześmiewczych komentarzy. Czas pokazał, że wszyscy pospieszyli się z oceną.
Imponujący debiut
Odejście Robina van Persiego i Javiera Hernandeza sprawiło, że Manchester United wręcz na gwałt potrzebował ściągnąć napastnika. Wybór padł na młodziutkiego Francuza, którego nie znali nawet jego przyszli koledzy klubowi – Wayne Rooney stwierdził, ze były piłkarz Monaco jest dla niego zupełnie anonimowy. I to pozornie potwierdzało, że 50 milionów to kwota wręcz astronomiczna. Jak się jednak okazało, nie były to pieniądze wyrzucone w błoto, a sam Martial przyćmił Anglika w tych pierwszych kolejkach angielskiej ligi.
Mecz z Liverpoolem (3:1) pokazał, że Martial ma instynkt strzelecki, który jest kluczowy na jego pozycji. Strzelił trzecią bramkę i zapewnił sobie wymarzony debiut. Na dodatek kibice postanowili spojrzeć na niego łaskawszym okiem, gdyż jak wiadomo, spotkania z „The Reds” to mecze, których prestiż jest wręcz olbrzymi. Tydzień później dołożył dwa trafienia w meczu z Southampton. Czy ktoś w ogóle spodziewał się takiego rozwoju sytuacji?
https://youtu.be/9G9vhcSPLKc
Nowy Henry?
– Ma w sobie tę szybkość i młodość, która potrafi zaskakiwać obrońców. Zawodnicy go nie znają co także daje mu przewagę – powiedział Louis Saha, który tymi słowami skomentował grę urodzonego w 1995 roku napastnika. Uznał on też, że Manchester United wykonał znakomity transferowy ruch, który przyćmił nawet kupno Bastiana Schweinsteigera. Dodał też, że Martial nazywany jest następcą Henry’ego (co ciekawe, obaj wychowywali się w tej samej paryskiej dzielnicy) i że tak jak on może grać zarówno po prawej, jak i lewej stronie. Pozytywną opinię o młodzieńcu wydał także Gary Neville, który stwierdził, że nowy piłkarz „Czerwonych Diabłów” zrobił na nim nie lada wrażenie i zmienił oblicze zespołu, w którym sam kiedyś występował.
https://youtu.be/qqzN8yLlbHI










