W końcu polskie kluby organizują akcje marketingowe. Co cieszy, pomysły są coraz ciekawsze, a my chcemy zapytać: kiedy skończymy tylko ze świetnymi akcjami marketingowymi i przełożymy to również na poziom piłkarski?
Akcja Legii Warszawa nazwana „Legionami” jest z pewnością ewenementem na skalę ligi polskiej, podobnych programów nie ma w większości zagranicznych lig. Szerzej nasza redaktor pisze o tym w tekście „W Warszawie ruszają kibicowskie Legiony. Pomysł ciekawy, ale też kontrowersyjny”. Pomysł działu PR-owego GKS-u Katowice jest prawdopodobnie ewenementem nie tylko na skalę naszego kraju, ale również Europy (a może i świata?).
Legia Warszawa zrezygnowała z funkcjonowania kart kibica. Włodarze klubu ze Śląska postanowili udoskonalić ich działanie, dodając do nich dodatkowe funkcje (płacenie na stadionach, możliwość kupowania nimi w sklepach z gadżetami). Jeśli jednak myślicie, że to wszystko, to jesteście w błędzie.
Pamiętacie, jak często zdarza Wam się kląć na zespół, bo grają tragiczny futbol. Pół biedy, gdy udaje im się jeszcze triumfować. Ale co, gdy gubią wszystkie oczka? I to jeszcze na własnym stadionie… Gwizdom często nie ma końca, pod adresem zawodników lecą wyzwiska, a część kibiców żałuje wydanych na dane spotkanie złotówek. Nikt z nas nie lubi oglądać porażek ulubionego zespołu. Właśnie za słabe wyniki GKS Katowice będzie „płacił” swoim fanom.
Zasada jest banalna. Jeśli klub przegrywa lub remisuje, to kibic odzyskuje na swoją kartę kibica pieniądze. Za nie może kupić gadżety zespołu lub coś do jedzenia/picia na stadionie. Może również wybrać się na kolejne spotkanie ekipy. Za remis zwracane jest 25% ceny biletu, za porażkę 50%, a jak mówią w klipie reklamującym nową „usługę” – zwycięstwo jest po prostu bezcenne.
– Jako pierwszy klub piłkarski w Europie wprowadzamy promocję regularnego zwrotu za wyniki. Czynimy wszelkie starania, aby pokazać, że GKS Katowice jest klubem otwartym na nowe technologie i chcemy zaoferować naszym sympatykom coś wyjątkowego – mówi wiceprezes GKS-u Marcin Janicki.
Warto również zwrócić uwagę na to, że firma obsługująca system, który wnosi dużo innowacji do naszej piłki (karta kibica będzie służyć nie tylko do identyfikacji, ale również działa jako karta płatnicza), współpracuje z klubami Bundesligi takimi jak: Borussia Dortmund (obecny wicemistrz kraju), VfL Wolfsburg (wicelider tabeli) czy Koeln i HSV. Ponadto Payement Solution obsługuje Maracanę w Rio de Janeiro. Ktoś jeszcze myśli o zagrożeniu odwalenia fuszerki?
– Kluby sportowe coraz częściej zdają sobie sprawę, że kibic jest również klientem i oferują mu atrakcyjne produkty sportowe. Na uwagę zasługuje najnowszy pomysł GKS-u Katowice czyli nowa Karta Kibica. Do tej pory w klubach karta kibica była jednocześnie kartą płatniczą, kartą zniżkową u partnerów klubu (przykład: Lech Poznań), zintegrowaną z komunikacją miejską (przykład: Legia Warszawa), a GKS Katowice poszedł o krok dalej. Nowa Karta Kibica jest nie tylko częścią całego systemu bezgotówkowego obowiązującego na całym stadionie (co już jest godne odnotowania), ale przede wszystkim kibice otrzymają zwrot pieniędzy za… remis albo przegraną zespołu. Ten system może w pewnym stopniu osłodzić gorycz porażki, może również przyciągnąć nowych kibiców na stadion – będą oni oczekiwać dobrych wyników sportowych lub będą chcieli zobaczyć, jak system działa. Jedynym zagrożeniem są wyniki sportowe, ale tutaj dużą rolę odegra trener, który będzie musiał tak zmotywować zawodników, żeby pieniądze z biletów zostały w klubie – powiedziała nam Joanna Nycz-Kowalska, prezes zarządu Agencji Marketingu Sportowego Proton Relations.











