Szkoleniowiec Zagłębia Lubin, Marek Bajor, opowiadał o sytuacji kadrowej zespołu oraz założeniach przed najbliższym meczem z Polonią Bytom.
Przed Wami bardzo ważne spotkanie wyjazdowe, w którym podejmiecie Polonię Bytom. Jak zapatrujecie się na ten mecz?
Jedziemy z nadzieją, że zaprezentujemy dobrą, a przede wszystkim skuteczną piłkę oraz popełnimy mniej błędów niż przeciwnik i wywieziemy jakiś dorobek punktowy. Jesteśmy optymistami przed tym spotkaniem. Ponadto mam nadzieję, że zwycięstwo z Arką Gdynia jakoś nas podbudowało, dlatego będziemy szukać kolejnych punktów w meczu z Polonią.

Ostatnim razem jednak przegraliście w trochę dziwnych okolicznościach, bo pomimo niezbyt dobrej gry kontrolowaliście ją, a tu dziesięć minut i straciliście dwie bramki, które dały Polonii trzy punkty.
Zgadza się, w tym momencie wiemy, na co zwrócić uwagę. Rozmawiałem już zawodnikami o tym spotkaniu, które rozgrywaliśmy w zeszłym sezonie, kiedy to niemal przez cały mecz rządziliśmy na boisku, a przeciwnik zdobywał bramki po naszych prostych błędach. Dlatego mam nadzieję, że moi zawodnicy wyciągnęli wnioski z poprzedniego spotkania i nie popełnią tych samych błędów.
Porozmawiajmy nieco o kadrze na to spotkanie. Widać, że Dawid Plizga coraz bardziej oswaja się z piłką po kontuzji, jednak pozostają dodatkowe dwie niewiadome: Michał Stasiak oraz Wojciech Kędziora, który powraca po kontuzji. Kogo zabierze Pan ze sobą do Bytomia?
Na chwilę obecną nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Kilku zawodników jest w młodzieżowej kadrze, dlatego czekam na wszystkich piłkarzy, wtedy się okaże, kto jest zdrowy i na kogo mogę liczyć, dlatego teraz nie dam rady odpowiedzieć na to pytanie.
Patrząc na skład Zagłębia z poprzedniego spotkania z Polonią, to niewiele się w nim zmieniło. Przypuszczalnie zmienią się jedynie pozycja bramkarza, środkowego obrońcy i napastnika, ponieważ wtedy grali Ptak, Stasiak i Micanski. Mimo stabilizacji w składzie formacji pomocy przydałoby się chyba kilka zmian.
Mam jeszcze kilka dni na zastanowienie się. Zdaję sobie sprawę, że w tej pomocy nie do końca coś tam dobrze funkcjonuje, ale przy okazji nie chciałbym mówić, że wina leży tylko po stronie pomocników. Po tym jak Dawid Plizga doszedł do zdrowia, na pewno mamy większe pole manewru, jeśli chodzi o tę naszą środkową strefę, zatem poczekajmy, aż wszyscy się zjadą, wtedy będziemy mogli zadecydować, kogo zabierzemy i kto wystąpi w pierwszym składzie.
Przeglądając forum kibiców Zagłębia Lubin, wyłowiłem kilka ciekawych wypowiedzi dotyczących dwóch aspektów: Słaba forma Łukasza Hanzela oraz stałe fragmenty gry wykonywane przez Mateusza Bartczaka – tutaj liderem kibiców w tej dziedzinie jest Amer Osmanagić.











