Marcin Wasilewski dostanie powołanie od Franciszka Smudy na sierpniowy mecz reprezentacji z Gruzją. Pierwotnie miał wrócić do kadry już w czerwcu, ale Smuda nie zdecydował się wówczas na taki krok.
Marcin doszedł już do optymalnej formy po bardzo poważnej kontuzji w 2009 roku. Uraz wyłączył go z gry na rok, po czym zawodnik stopniowo wracał do kondycji fizycznej. Odzyskał miejsce w podstawowym składzie Anderlechtu Bruksela, a teraz wróci do kadry.
Odnośnie do powołania wypowiedział się sam selekcjoner. – Powołam go, ale wcześniej ktoś z mojego sztabu powinien go zobaczyć w ligowym czy pucharowym meczu. Chcę wiedzieć, jak się zachowuje na boisku, czy faktycznie w żaden sposób nie oszczędza tej wyleczonej nogi – wytłumaczył Smuda. Selekcjoner kontaktował się z obrońcą w czerwcu w celu zorientowanie się w sytuacji zdrowotnej zawodnika.
W reprezentacji piłkarz będzie miał bardzo trudne zadanie. Obecnie jest skazany na bycie rezerwowym w kadrze, bo murowanym kandydatem do gry w podstawowym składzie na prawej obronie jest Łukasz Piszczek. Ostatnio zainteresowała się nim Wisła Kraków, a negocjacje upadły tylko dlatego, że Wasilewski okazał się dla mistrzów Polski za drogi.
Więcej na http://bialoczerwoni.com.pl










