Roberto Mancini wyznał, że chciałby, aby reprezentacja Argentyny nie polegała tak często na Tevezie. Kluczowy napastnik „The Citizens” w dodatku nie wystąpi w najbliższym meczu z Wolverhampton.
Najskuteczniejszy strzelec Manchesteru City odniósł kontuzję podczas starcia z Arsenalem w ramach rozgrywek Premiership. Okazało się, że uraz jest na tyle poważny, iż nie pozwoli mu wystąpić w meczu z „Wolves”. Podopieczni McCarthy’ego nie powinni być jednak wymagającym rywalem, wszak zajmują oni niską pozycję w tabeli.

Manciniemu z pewnością nie daje spokoju jeszcze jedna sprawa, a mianowicie to, czy Tevez zdoła się wykurować na prestiżowy mecz z Manchesterem United. Włoski szkoleniowiec wskazał na fakt, iż na Argentyńczyka bardzo męcząco działają zgrupowania. Zawodnik musi wtedy przemierzyć długą drogę, by stawić się do dyspozycji.
– Piłka międzynarodowa sprawia Carlosowi problem. Argentyna nie gra meczów w Europie, lecz w Południowej Ameryce, Japonii czy też Australii. To dla niego spore utrudnienie. Z ostatniego zgrupowania przyjechał zmęczony. Potrzebuje czasu na odpoczynek. Argentyna w listopadzie gra mecz towarzyski z Brazylią, lecz mam nadzieję, że na to spotkanie może zostać z nami. Tak będzie lepiej dla niego i jego kraju – wyznał Mancini.











