Menedżer Manchesteru City, Roberto Mancini, po derbowym pojedynku o mistrzostwo Anglii był zadowolony ze zwycięstwa, które przybliża jego zespół do zdobycia upragnionego mistrzostwa kraju.
– Jesteśmy szczęśliwi, ale myślę, że w niedzielę czeka nas kolejny trudny mecz. To bardzo ważne, że jesteśmy teraz na czele, ale ważniejsze jest to, żeby tam być 13 maja – stwierdził.
Manchester City odniósł zatem drugie zwycięstwo nad swoim odwiecznym rywalem w tym sezonie. Mancini przyznał, że jego zespół wygrał zasłużenie. Włoch jednak podkreślił, że ligi jeszcze nie zwyciężył.
– Myślę, że zasłużyliśmy na wygraną w tym meczu. Strzeliliśmy gola, graliśmy dobrze i mieliśmy okazje do zdobycia drugiego. To był trudny mecz, ponieważ United to czołowa drużyna, wiemy o tym. Nie sądzę, aby miała jakieś okazje do strzelenia bramki.
– Tylko to, że dwukrotnie pokonaliśmy United, nie znaczy, że zasługujemy, by być mistrzem kraju. Drużyna, która ma najwięcej punktów na koniec sezonu, zasługuje na mistrzostwo.
Opiekun „The Citizens” odniósł się też do spięcia z menedżerem United, Aleksem Fergusonem, w drugiej połowie spotkania.
– Mogę to zrozumieć, ponieważ w tym momencie napięcie jest wysokie. Rozmawiałem z czwartym arbitrem, wymieniliśmy tylko słowa i koniec, nie jest to dla mnie problem – zakończył.
W najbliższą niedzielę Manchester City zagra na wyjeździe z Newcastle United.










