Nie ma wątpliwości, że ostatnio Manchester City przeżywa mały kryzys. Presja wywierana przez prasę może dawać się we znaki, lecz dość całego zamieszania ma już Mancini, który chce uporządkowania sytuacji.
Na konferencji przed meczem z Lechem Poznań włoski szkoleniowiec jeszcze raz odniósł się do zaistniałej sytuacji. W ostatnich dwóch kolejkach Premier League jego podopieczni musieli uznać wyższość Arsenalu oraz przeciętnego Wolverhamptonu. Prasa donosiła również, że Adebayor pokłócił się z Kompanym, a bracia Toure nieco sprzeciwili się swojemu szkoleniowcowi.
Sam Mancini wykazał się dużym dystansem i nie po raz pierwszy obrócił wszystko w żart. Tymczasem Kolo oraz Yaya pozostali w Manchesterze. Włoch dodał również, iż jego piłkarze muszą potwierdzić swoją klasę.
– Jestem skończony! Mam problemy z Tevezem, Yayą oraz Kolo. Sam już nie wiem, ze wszystkimi zawodnikami – z uśmiechem stwierdził szkoleniowiec. – Uważam, że w przypadku Yaya istotne było, by został i skoncentrował się na pracy. W tym tygodniu potrzebuje tego również Kolo, ponieważ w przyszłym gramy trzy mecze.
– Dla mnie to nieważne – powiedział z kolei odnośnie do doniesień prasy. – Liczy się to, żeby zawodnicy kontynuowali pracę mającą na celu zmianę naszej historii. Jeżeli jest ktoś, kto chce pisać te kłamstwa, proszę bardzo.










