Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, zażądał od swoich zawodników wzięcia odpowiedzialności za porażkę i obronę tytułu mistrzów Anglii. W weekend jego drużyna przegrała na wyjeździe z Southamptonem Artura Boruca 1:3.
Broniący tytułu mistrzowie stracili już dziewięć oczek do świetnie spisującej się ekipy sir Aleksa Fergusona, która dla odmiany pokonała u siebie Everton 2:0. Mancini powiedział, że jego zespół potrzebuje zwycięstw.

Włoski trener określił zespół Southamptou jako gorzej niż biedny, co sprawiło, że gospodarze rozegrali tak wspaniałe spotkanie i zatrzymali trzy punkty u siebie. Kolejne zwycięstwo United oznacza, że City traci już 12 punktów do rywali zza miedzy, a do końca rozgrywek pozostało tylko 12 spotkań. Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia.
– Kiedy chce się grać w piłkę i jest się najlepszym, trzeba za to wziąć odpowiedzialność. To nie zawsze jest wina trenera. Jeśli mają duże jaja, powinni to zrobić, jeśli nie, to nie powinno ich być w Premier League – zakończył Roberto Mancini.











