47-letni włoski szkoleniowiec Manchesteru City kontynuuje mówienie o swojej ekipie jak o drużynie z mniejszymi szansami na mistrzostwo. Nawet pomimo tego, że poniedziałkowa wiktoria przesunie jego zespół na czoło tabeli.
Roberto Mancini pozostaje nieugięty w swoich przekonaniach co do losów tytułu mistrza Anglii. City może przesunąć się na pierwsze miejsce w tabeli po kluczowych poniedziałkowych derbach. Mimo to Włoch wciąż oczekuje, że to Manchester United wygra rywalizację.
– Nie jestem zaskoczony, ponieważ w piłce nożnej, dopóki nie ukończysz mistrzostw lub pojedynczego meczu, wszystko się może zdarzyć. Ale moja opinia pozostaje taka sama, rywale mają więcej szans od nas na zwycięstwo. Rozgrywamy derby w poniedziałek, a potem gramy z Newcastle, to będzie bardzo trudne spotkanie. Na koniec podejmujemy QPR. Natomiast United zmierzy się z Swansea oraz Sunderlandem i sądzę, że dla tego zespołu będą to łatwe mecze. Myślę, że nawet jeśli wygramy ten mecz, Manchester United będzie faworytem.
Alex Ferguson, przeciwnik Manciniego, nazwał poniedziałkowe starcie derbami wszystkich derbów, z czym sam zainteresowany się zgodził.
– Po 50 latach City i United ponownie grają o tytuł. Z tego powodu się z nim zgadzam.










