W Manchesterze City trwa interesująca walka o miano pierwszego bramkarza. Rywalizację tę na razie wygrywa Joe Hart, lecz Mancini zaznaczył, że nie zamierza łatwo oddać Shaya Givena do innego klubu.
Irlandczyk w zeszłym sezonie niejednokrotnie ratował skórę „The Citizens”. Po serii meczów przygotowawczych, wraz z rozpoczęciem nowego, szansę gry w pierwszej jedenastce otrzymał jednak Hart, który w meczu z Tottenhamem nie zawiódł. W wyniku tego pojawiło się wiele spekulacji dotyczących odejścia Givena w styczniu.
Po meczu z Wigan Roberto Mancini zaznaczył, że byłby wstanie zaakceptować odejście golkipera, gdyby ten zechciał opuścić klub. Dodał jednak, że jest szczęśliwy z posiadania 34-letniego piłkarza w kadrze, a za jego sprzedaż będzie sobie życzył dość pokaźnej kwoty transferowej. Włoch został zapytany, czy odejście Irlandczyka jest już przesądzone.
– Nie wiem, to zależy od niego. Nie chcę ponownie stwarzać sytuacji, w której to powiedziałem, że Shay może opuścić klub, jeżeli tego chce. To dobra opcja, ponieważ jest ważnym zawodnikiem i będzie kosztował wiele pieniędzy. Nie ma przeciwwskazań, by został. Shay najlepiej orientuje się w sytuacji – powiedział Mancini.
Szkoleniowiec „The Citizens” oświadczył również, że Given może zagrać w środowym meczu z West Bromwich Albion w ramach rozgrywek Carling Cup, jeżeli tylko wyleczy uraz. Bramkarz narzekał ostatnio na ból palca u nogi.










