Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, wyraził swoje niezadowolenie z rozkładu gier w najbliższym czasie. Włoch jest zdegustowany faktem, iż Liverpool będzie miał o wiele więcej czasu na odpoczynek przed meczem z jego zespołem.
Obecny lider Premier League zaledwie 48 godzin przed starciem z „The Reds” rozegra trudny mecz wyjazdowy z Sunderlandem. W zupełnie odmiennej sytuacji są podopieczni Kenny’ego Dalglisha, którzy swoje spotkanie rozegrają o dwa dni wcześniej.

– Jestem rozczarowany. My musimy grać 1 i 3 stycznia, a Liverpool swój mecz ligowy rozegra 30 grudnia. To nie jest poprawne. Dwa dni na odpoczynek to zdecydowanie za mało. Różnica pomiędzy dwoma a czterema dniami robi sporo.
– Myślę, że Manchester United wygra kolejne spotkanie, więc mecz z Sunderlandem będzie dla nas bardzo ważny. Jestem przekonany, że pokażemy się z dobrej strony. Nie można być pierwszym przez wszystkie 38 kolejek. Czeka nas jeszcze wiele trudnych spotkań.











