Menadżer Manchesteru City Roberto Manicini zezwolił Roque Santa Cruzowi na opuszczenie City of Manchester Stadium podczas zimowego okienka transferowego. Paragwajczyk narzeka, że mimo wytężonej pracy na treningach nie dostaje szansy na grę w pierwszej jedenastce.

W tym tygodniu Roque Santa Cruz żalił się mediom, że mimo wytężonej pracy na treningach, Roberto Mancini nie wystawia go w pierwszej jedenastce. Paragwajczyk zdaje sobie sprawę, że ma potężną konkurencję na swojej pozycji w postaci Carlosa Teveza oraz Emmanuela Adebayora i postanawia w zimie opuścić niebieską część Manchesteru. Celem byłego piłkarza Bayernu i Blackburn jest Primiera Division, która będzie spełnieniem marzeń napastnika.
Głos w sprawie swojego podopiecznego postanowił wziąć Roberto Mancini, który dla dobra jego kariery chce pozwolić mu odejść w styczniu.
– Roque jest fantastycznym człowiekiem i świetnym piłkarzem i on dobrze zna sytuację w naszym zespole. Jest mi bardzo przykro, ponieważ Roque zasługuje na grę, bo bardzo ciężko pracuje na treningach. Jednak w tym momencie jest to niemożliwe. Mam nadzieję, że znajdzie klub, w którym będzie regularnie grał. On na to zasługuje – wyznał włoski szkoleniowiec











