Po fiasku rozmów w sprawie transferu Fernando Gago Roberto Mancini swoją uwagę skupił teraz ma młodym pomocniku Middlesbrough, Adamie Johnsonie.
Adam Johnson wspaniale spisuje się w tym sezonie Championship. Jak dotąd udało mu się strzelić 12 bramek. Nic więc dziwnego, że jego umiejętności dostrzegli skauci z czołowych klubów Premiership.
W zeszłym tygodniu angielskie media podały, że młodego Anglika zamierza ściągnąć Chelsea Londyn. 22-letni pomocnik miałby nieco odmłodzić doświadczoną linię pomocy „The Blues”. Jednak jak się okazało, były to jedynie plotki transferowe, menadżer londyńczyków Carlo Ancellotii stanowczo powiedział, że nikogo nie zamierza w styczniu sprowadzać.
Zupełnie innego zdania jest nowy szkoleniowiec Manchesteru City Roberto Mancini. Włoski trener za swój cel obrał sobie wzmocnienie linii pomocy. W styczniu z wolnego transferu do „Citizens” przybył Patrick Vieira. Jego następnym celem był Fernando Gago, jednak Real Madryt nie pozwolił na odejście Argentyńczyka. Po fiasku rozmów z „Królewskimi” uwagę włoskiego trenera skupił Adam Johnson. Media donoszą, że City jest w stanie wyłożyć za niego pięć milionów funtów, jednak „Boro” będzie chciało uzyskać znacznie większą kwotę za utalentowanego pomocnika. Mancini nie stroni od komplementów w stronę 22-letniego Anglika.
Jeśli Middlesbrough chce zyskać na jego transferze, musi się zdecydować do końca tego tygodnia, bowiem kontrakt Johnsona wygasa w czerwcu 2010 roku i mógłby wtedy odejść za darmo.










