Szkoleniowiec Manchesteru City, Roberto Mancini, twierdzi, że nie wie, czy Carlos Tevez rozegra jeszcze jakikolwiek mecz w barwach „The Citizens”. W zeszłym miesiącu Argentyńczyk odmówił gry przeciwko Bayernowi Monachium w Champions League.
Na niedawnej konferencji prasowej zarząd Manchesteru City ostrzegł, że jeśli pojawią się jakiekolwiek pytania na temat niesfornego napastnika, wyjdą z sali. Mimo to Mancini nie ustrzegł się przed dziennikarzami, którzy chcieli się dowiedzieć, jaka będzie przyszłość Teveza w klubie.
– Nie wiem. W tym momencie mamy trzech napastników.
Mancini wyznał również, że teraz nie czuje takiej presji, jak wtedy, kiedy przez cztery lata trenował Inter Mediolan.
– Jeśli zapytasz Rafela Beniteza, Marcelo Lippiego czy Leonardo, każdy z nich powie, że prowadzenie Interu to ciężka praca. Jeśli potrafisz przetrwać tam przez cztery lata, możesz trenować każdy klub. Nie mam żadnych problemów. Zdobyłem olbrzymie doświadczenie. Dlaczego miałbym odczuwać presję?
– Teraz jestem lepszym menedżerem. Kiedy trafiasz do nowego kraju, pracujesz z nowymi piłkarzami, w nowych sytuacjach, w nowej kulturze. Każdy trener może się poprawić. Ja poprawiłem się w Anglii.










