Przez kończący się już sezon Premier League pojawiło się wiele plotek odnośnie do przyszłości Carlosa Teveza. Ostatnio mówiło się, że jest bliski przenosin do Interu. Tymczasem Mancini ma dość spekulacji i postawił sprawę jasno: jeżeli Argentyńczyk jest nieszczęśliwy w Manchesterze, dostanie zgodę na transfer.
Czy Tevez chce pozostać w „The Blues”, to sprawa bardzo dyskusyjna. W grudniu przedstawił on swoją prośbę transferową, która została odrzucona – poinformowała o tym nawet oficjalna strona internetowa klubu. Z czasem miał się pogodzić z rzeczywistością, przeprosić i znów dawać z siebie wszystko. Czy jednak po zakończeniu sezonu zmieni zdanie i znów zacznie wspominać o zmianie lokacji?

Czynnikiem, który mógłby skłaniać najskuteczniejszego strzelca sezonu w drużynie „The Citizens” do pozostania w klubie, na pewno jest to, iż jest on ulubieńcem publiczności. City w dodatku zajęło miejsce w pierwszej czwórce Premier League, co oznacza, że może już być pewne co najmniej eliminacji do rozgrywek Ligi Mistrzów. Z drugiej strony to samo mógłby mieć w innym klubie grającym o wysoką stawkę – a przy tym może wreszcie i byłby zadowolony. Czy takie rozwiązanie nie kłóciłoby się jednak z jego słowami o tęsknocie za Argentyną i rodziną? A może jednak chodzi o po prostu zmianę klimatu? Nie jest tajemnicą, że przez lata pobytu w Anglii Tevez nie nauczył się tamtejszego języka i nie widać u niego zbytniego progresu w tej sprawie. W świetle być może najważniejszego meczu Manchesteru City w sezonie – finału Pucharu Anglii – Mancini poniekąd zezwolił „Carlitosowi” na odejście.
– Obowiązuje go pięcioletni kontrakt, lecz zawsze powtarzam, że w tym klubie dany zawodnik powinien być ze względu na to, iż wierzy w realizację projektu i jest szczęśliwy z gry dla niego. Jeżeli nie jestem szczęśliwy w City, odchodzę. Tak samo powinno być w wypadku graczy. Jeżeli nie są szczęśliwi z bycia w danym klubie, lepiej dla nich, żeby odeszli. Tu nie chodzi tylko o Carlosa, tylko wszystkich zawodników w ogóle. Kiedy zaczynasz pracę, powinieneś być szczęśliwy, gdyż sezon jest długi, a może się jeszcze przydarzyć tysiąc problemów. Nigdy nie powiedziałem, że Carlos chce odejść. Wyznałem, że jeśli już, to byłaby jego decyzja. Zdobył 22 bramki, to bardzo istotne. Zawsze mówimy, że jest dla nas ważnym zawodnikiem. W takim miejscu jak dzisiaj jesteśmy jednak dlatego, że wszyscy zawodnicy przyłożyli się do pracy – powiedział włoski szkoleniowiec.











