Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, nie ma powodów do zadowolenia po porażce 1:2 w meczu z Wolverhampton. Włoski menedżer powiedział, że o porażce mogło zdecydować rozluźnienie po strzeleniu pierwszej bramki.

– Chcę przeprosić naszych kibiców. Graliśmy dobrze tylko w ciągu pierwszych 15 minut, podczas których mieliśmy kilka świetnych momentów. Nie wiem, dlaczego później tak bardzo spuściliśmy z tonu. Muszę pomówić z zawodnikami i zorientować się, co tak naprawdę się stało. Możliwe, że po zdobytej bramce chłopcy zbyt mocno się odprężyli. Myślę, że Wolverhampton zwyciężył zasłużenie – powiedział opiekun ekipy „The Citizens”.
Manchester City spadł na czwarte miejsce w tabeli, lecz jeśli Tottenham lub West Bromwich wygrają swoje mecze to podopieczni Roberto Manciniego mogą wylądować na szóstej pozycji. Tytuł mistrzowski wydaje się więc coraz bardziej odległy.











