Po czwartkowej porażce Manchesteru City z Lechem Poznań Roberto Mancini zapowiedział, że nie ma zamiaru podawać się do dymisji.
Przegrana z mistrzem Polski to już trzecia z rzędu porażka piłkarzy Manciniego. Według angielskich mediów, przyszłość włoskiego menedżera w klubie jest coraz bardziej niepewna. Choć sam trener twierdzi, że nigdzie się nie wybiera i w dalszym ciągu będzie trenować City.
– Dla mnie to jest zupełnie jasne, zostanę w City, dopók,i mnie nie zwolnią – przyznał Włoch. – Widziałem się z właścicielem szejkiem Mansourem, dwa lub trzy razy i nasze stosunki są dobre. Mam również częsty kontakt z prezydentem, Khaldoonem Al Mubarakiem. Rozmawiamy po trzy lub cztery razy w tygodniu i często przychodzi na treningi
Mancini stwierdził także, że ostatnio nie wiedzie się jego drużynie ze względu na prześladującego ją pecha. Jego cel na ten sezon to zapewnienie Manchesterowi City co najmniej czwartego miejsce w lidze, aby mógł grać w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
– Jako trener prowadziłem zespoły, które nie były zwycięskie, takie jak Fiorentina, Lazio i Inter, a jednak doprowadziłem je do sukcesów – zakończył wypowiedź włoski trener.










