Trener Manchesteru City przyznał, że na dzisiaj jego podopieczny nie ma możliwości, żeby opuścić Eastlands. Całe transferowe zamieszanie pokazało, że żaden klub nie jest w skłonny wydać pieniędzy na Argentyńczyka, zadowalając przy tym Manchester City.
Chętni na Teveza na pewno by się znaleźli, gdyby nie był taki drogi. Ma on za sobą świetne dwa sezony, a w ostatnim, do spółki z Berbatowem, został królem strzelców. Przez długi okres wypowiadał się jednak, że wkrótce zamierza opuścić Anglię, by mieć lepszy kontakt z rodziną. W trakcie sezonu przedstawił też oficjalną prośbę transferową. Był nawet bliski przenosin do Corinthians, lecz kluby ostatecznie nie doszły do porozumienia.

Tevez wrócił więc do Manchesteru, trenuje razem z drużyną w ośrodku treningowym w Carrington. Okienko transferowe zamknie się za niecałe trzy tygodnie, a Mancini jest zdania, iż Inter nie kontaktował się z klubem w sprawie Teveza – a było głośno o tym, że Argentyńczyk przeniesie się do Mediolanu. Włoski szkoleniowiec nie narzeka jednak, że jego podopieczny nie znalazł pracodawcy.
– Dwa tygodnie do końca okienka. Myślę, że trudno jest mu odejść. Nie wiem, czy zostanie, lecz na ten moment nie ma drużyny, która by go chciała zatrudnić. Byłbym szczęśliwy, gdyby został – powiedział Mancini.
Szkoleniowiec „The Citizens” wskazał również, że Tevez nie zagra w poniedziałkowym meczu ze Swansea City. Sergio Aguero również nie jest gotowy na występ w pełnym wymiarze czasowym i prawdopodobnie usiądzie na ławce.











