Już tylko godziny dzielą nas od pojedynku Chelsea Londyn z Manchesterem City. Świadom wagi spotkania jest szkoleniowiec City, Roberto Mancini, który przyznał, że jutrzejszy przeciwnik to wciąż kandydat do mistrzostwa Anglii.
Podopieczni Manciniego pozostają głównym faworytem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Świetny początek sezonu w wykonaniu City i spektakularna wygrana w derbach z Manchesterem United dały im pierwsze miejsce w tabeli i pięciopunktową przewagę nad kolejną drużyną.

Przewaga, przynajmniej do jutra, stopniała, ponieważ swoje sobotnie spotkanie wygrali piłkarze Fergusona. Walka o tytuł jest zatem naprawdę zacięta, a Roberto Mancini stwierdził, że w gronie faworytów do mistrzostwa jest także londyńska Chelsea, która obecnie zajmuje piąte miejsce.
– Premier League jest bardzo trudna, zwłaszcza teraz, kiedy w ciągu tych dwóch miesięcy zespoły grają co trzy dni. Myślę, że Chelsea może zdobyć mistrzostwo. Ma do nas dziesięć punktów straty, ale przecież dwukrotnie zagramy ze sobą, a ponadto pozostają jeszcze 24 spotkania – podkreślił Mancini.
– Trener Chelsea spotkał się z krytyką, ponieważ jego zespół poniósł cztery porażki w czternastu kolejkach, ale jeśli jutro wygra z nami, to Chelsea może wskoczyć na trzecie miejsce w tabeli i wówczas wszelkie wątpliwości ustąpią. Myślę, że on pokazał, że jest dobrym trenerem. Dobrze radził sobie w Porto, z którym zdobywał trofea. Chelsea dobrze zrobiła, że go pozyskała. Ancelotti to świetny trener i było mi przykro, kiedy opuszczał Chelsea, ale uważam, że Villas-Boas to dobry wybór – Mancini wziął w obronę swojego kolegę po fachu.











