Wciąż nie wiadomo jak potoczy się sprawa powrotu Robinho na Wyspy. Chociaż Brazylijczyk nieraz przyznawał, że nie chce wracać do Manchesteru City, to sprowadzeniem go do macierzystego klubu jest zainteresowany Roberto Mancini.
„Obywatele” podczas obecnego okienka transferowego są wyjątkowo aktywni. Sprowadzili już do siebie między innymi Yayę Toure oraz Davida Silvę. Wysiłki wkładane w założony awans do pierwszej czwórki ligi są zatem niemałe. Opiekun drużyny z City of Manchester Stadium dla Sky Sports News potwierdził, że chce jeszcze bardziej wzmocnić skład.
Po ostatnim meczu przygotowawczym z Club America Włoch przyznał, że jest optymistycznie nastawiony do sprowadzenia Milnera i Balotelliego, który z Eastlands jest łączony już od dłuższego czasu. Poruszono również sprawę Robinho. Wygląda na to, że zawodnik może powrócić do Manchesteru, a w dodatku chce tego sam Mancini. Reprezentant Brazylii aktualnie przebywa na wypożyczeniu w Santosie.
– W tym momencie nie – wyznał Mancini zapytany o to, czy widzi jakiś problem związany z powrotem piłkarza. – Wszystko zależy jednak od niego. Sprawa wygląda tak, że Robinho dokończy swój kontrakt z Santosem. Potem zostanie jeszcze na tydzień w Brazylii, zagra dla reprezentacji, a po tym wróci do Manchesteru City.
Robinho miał okazję zaprezentować swoje umiejętności podczas mistrzostw świata. Wystąpił on we wszystkich czterech meczach reprezentacji Brazylii i zdobył dwie bramki. Jedną w 1/8 finału z Chile i jedną w ćwierćfinale z Holandią.










