Manchester City uległ w wyjazdowym meczu z Chelsea 0:2. Bramki strzelili David Luiz oraz Ramires. Szkoleniowiec gości przyznał, że jego podopieczni są już zmęczeni sezonem.
Dzięki zwycięstwu londyńczycy zepchnęli „The Citizens” z trzeciej pozycji w tabeli. Wygląda więc na to, że podopieczni Manciniego znowu będą walczyć o utrzymanie się w pierwszej czwórce, co za tym idzie – możliwość gry w Lidze Mistrzów. Przed nimi jeszcze jednak półfinał FA Cup. Mancini uważa, że jego zawodnicy nie mieli szans odrobić strat w meczu z mistrzami Anglii, gdyż odczuwali jeszcze skutki meczu z Dynamem Kijów w Lidze Europejskiej.
– Uważam, że kiedy ma się na uwadze mecz z Kijowem sprzed dwóch dni, dziś zagraliśmy dobre spotkanie. Byliśmy słabi podczas ostatnich 20-25 minut, bardzo zmęczeni, lecz gotowi do zmian. Wtedy straciliśmy gola. To normalne, że przez 70 minut Chelsea więcej była przy piłce. Do tamtej pory w niczym jednak nie ustępowaliśmy. Potem straciliśmy bramkę i wszystko się zmieniło – powiedział Mancini.










