Piłkarze Hull City prowadzili już 2:0 w spotkaniu z mistrzem Anglii, jednak podopieczni Davida Moyesa byli w stanie odrobić straty i zdobyć trzy punkty na trudnym terenie. Znowu gwiazdą spotkania był Wayne Rooney. Fenomenalny Anglik zaliczył asystę, bramkę i był wszędzie, gdzie wymagała tego sytuacja.
Już w 2. minucie Hull City miało szansę na zagrożenie bramce młodego Hiszpana po rzucie wolnym, ale piłka odbiła się od obrońców United. Po kontrowersyjnym rożnym pod bramką de Gei już w 4. minucie – dzięki świetnemu dośrodkowaniu i zgraniu piłki przez Bruce’a – James Chester wolejem zdobył gola z najmniejszej odległości. Jak było widać na powtórkach, Tom Cleverley nie dotknął piłki, więc stały fragment gry nie powinien zostać podyktowany. Po tej sytuacji to Manchester prowadził grę, a po stracie piłki wysokim pressingiem starał się zmusić rywali do błędu. W 9. minucie spotkania Ashley Young pod bramką McGregora, próbując dojść do futbolówki, zderzył się z bramkarzem gospodarzy. Sytuacja z pozoru wyglądająca na groźną szybko została jednak opanowana i sędzia wznowił mecz. W 13. minucie po serii fatalnych błędów defensywnych kolejnego gola strzelił United David Meyler. Najpierw spróbował uderzyć z woleja, lecz piłka poleciała wzdłuż bramki, a tor jej lotu zablokował Johnny Evans. Futbolówka powędrowała z powrotem do piłkarza Hull, który tym razem strzelił w światło bramki, David de Gea rzucił się w dobrą stronę, jednak piłka ponownie odbiła się od nogi obrońcy United i zmyliła golkipera.

Podobnie jak po stracie pierwszej bramki United ruszyło do ataku. Okazja do zmiany wyniku pojawiła się w 18. minucie, kiedy Rafael wrzucił piłkę z prawego skrzydła w pole karne Hull, jednak Valencia główkował daleko od bramki McGregora. Była to ostatnia akcja, w której udział brał jeden z braci bliźniaków. Z powodu kontuzji w tej samej minucie Rafaela zmienił Adnan Januzaj. Minutę później za faul na nim Maynor Figueroa obejrzał żółtą kartkę. Dośrodkowanie Wayne’a Rooneya po tym przewinieniu fenomenalnie wykorzystał Chris Smalling, który głową zdobył gola z siedmiu metrów, posyłając futbolówkę w lewy róg bramki bezradnego w tej sytuacji golkipera gospodarzy. W 20. minucie spotkania po szarży Danny’ego Welbecka pojawiła się szansa na wyrównanie, ale po dośrodkowaniu Rooneya i główce Welbecka piłka, odbiwszy się od obrońców, poszybowała na rzut rożny. Po krótko rozegranym stałym fragmencie i wycofaniu piłki do Toma Cleverleya ten zaskakująco uderzył z dystansu, jednak na wysokości zadania stanął Allan McGregor. W 25. minucie Wayne Rooney uciszył stadion, zdobywając cudowną bramkę. Po wycofaniu piłki przez Welbecka angielski as uderzył z woleja w samo okienko, nie dając bramkarzowi gospodarzy nawet cienia szansy na udaną interwencję.











