W rozgrywanym w nietypowym dniu, w pierwszym meczu 28. kolejki Premiership Manchester United pewnie pokonał West Ham 3:0. Dwie bramki zdobył będący w znakomitej formie Wayne Rooney.
Podopieczni sir Aleksa Fergusona mieli coś do udowodnienia swoim kibicom, którzy przybyli na Old Trafford. W sobotę Manchester United poległ na Goodison Park przegrywając aż 3:1 i tym samym oddalając się od prowadzącej Chelsea na dystans czterech punktów. Aby udowodnić, że „Czerwone Diabły” wciąż liczą się w walce o mistrzostwo, musiały wysoko pokonać swojego najbliższego przeciwnika. Był nim we wtorkowy wieczór zespół West Hamu United. Podopieczni Gianfranco Zoli mają za sobą passę dwóch zwycięstw z rzędu i zdeterminowani chęcią pozostania gry w Premiership, nie zamierzali tanio sprzedać swojej skóry. To pierwsze spotkanie w ramach 28. kolejki ligii angielskiej jest rozgrywane tak nietypowo, bowiem w niedziele Manchester United czeka pojedynek z Aston Villa o Puchar Ligi Angielskiej.
Już z początku meczu było widać, kto zamierza wygrać to spotkanie i zgarnąć trzy punkty. Manchester United mógł prowadzić już w siódmej minucie, jednak doskonałą okazję zmarnował Louis Antonio Valencia. Goście nie pozostali dłużni i także przeprowadzali groźne ataki. Formę Bena Fostera, który wrócił do łask, sprawdzili Valon Behrami i Alessandro Diamanti, jednak w obu przypadkach górą był angielski golkiper. Przewaga United przyniosła rezultat dopiero w 38. minucie spotkania gdy Wayne Rooney strzałem głową nie dał najmniejszych szans Robertowi Greenowi. Angielski napastnik jest w świetnej formie i parę minut później po indywidualnej akcji mógł podwyższyć wynik, jednak minimalne chybił. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Drugą połowę Manchester United zaczął od, dosłownie, mocnego uderzenia. Piłka po strzale Park-Ji Sunga odbiła się od poprzeczki. Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania, Wayne Rooney podwyższył wynik na 2:0. Asystę zanotował Louis Antonio Valencia. W odpowiedzi na straconego gola „Młoty” przeprowadziły groźną akcję, jednak Carlton Cole, nie potrafił wykorzystać sytuacji i strzelić kontaktowej bramki. Ostatecznie „Młoty” dobił Michael Owen, który wykorzystał podanie Paula Scholesa i w sytuacji sam na sam pokonał Roberta Greena. Kibice zgromadzeni na Old Trafford nie zobaczyli już więcej bramek i mogli cieszyć się ze zwycięstwa 3:0 ich ukochanej drużyny.










