Dzisiejszego wieczoru na angielskich boiskach odbyły się pierwsze cztery spotkania w ramach 24. kolejki Premier League. Mistrzowie Anglii zremisowali z QPR, natomiast piłkarze Newcastle przełamali swoją ligową niemoc.
Piłkarze Roberto Manciniego przyjechali w gości na Loftus Road po to, aby zmierzyć się z londyńskim zespołem Queens Park Rangers. Gospodarze z góry byli spisani na straty, ponieważ Manchester City z meczu na mecz zaczyna prezentować coraz lepszą formę, a strata do liderującego Manchesteru United wynosi już tylko pięć punktów. Kibice „The Citizens” byli jednak zawiedzeni, bo po pierwszych 45 minutach gry na tablicy świetlnej widniał rezultat remisowy. Warto jednak dodać, że goście w tym pojedynku zdecydowanie przeważali, ponieważ posiadanie piłki wynosiło 70 do 30% na korzyść Manchesteru City.

Wszyscy mieli nadzieję, że po przerwie zawodnicy mistrza Anglii zaserwują nam bardzo dobrą kolację, a było wręcz odwrotnie. Gościom z Manchesteru City nie pomógł nawet dżoker zespołu Edin Dzeko, który na placu gry pojawił się w 59. minucie. Natomiast kolejne dobre spotkanie rozegrał bramkarz „Rangersów” Julio Cesar, który niejednokrotnie uchronił swoją drużynę przed stratą bramki. „The Citizens” zagrali bez polotu oraz szybkiej kombinacyjnej gry. Obrońcy gospodarzy bez większych problemów radzili sobie z Kunem Aguero, a wszystkie dośrodkowania w pole karne były przez nich skutecznie neutralizowane.
Swoją szansę mieli również piłkarze Harry’ego Redknappa, a zwłaszcza dobrze dysponowany Adel Taarabt, który z łatwością mijał swoich dzisiejszych rywali. Sędzia Phil Dowd do regulaminowego czasu gry doliczył aż cztery dodatkowe minuty, ale podopieczni Roberto Manciniego nie potrafili tego wykorzystać. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, dlatego stołeczny rywal „The Citizens” – Manchester United – może jutro powiększyć swoją dotychczasową przewagę punktową.
Na Villa Park popularne „Sroki” w końcu przełamały swoją ligową niemoc i po pięciu spotkaniach bez wygranej zdobyły trzy punkty. Już w 19. minucie pojedynku wynik otworzył senegalski napastnik Papiss Demba Cisse, dla którego było to piąte trafienie w bieżących rozgrywkach Premier League. Goście z Newcastle szybko zaczęli świętować swojego drugiego gola, ponieważ 12 minut później bramkę na 0:2 zdobył Yohan Cabaye. Do przerwy utrzymał się rezultat korzystny dla piłkarzy Alana Pardew. Menedżer Aston Villi na słabą grę swoich podopiecznych zareagował bardzo szybko i już po przerwie dokonał podwójnej zmiany. Pierwsze efekty przyszły momentalnie, dlatego że w 49. minucie meczu kontaktową bramkę z rzutu karnego zdobył Christian Benteke. Pojedynek na Villa Park zakończył się wynikiem 1:2, co zaowocowało spadkiem gospodarzy na 18. miejsce w ligowej tabeli Premiership.











