W ostatnim meczu 1. kolejki angielskiej Premier League Manchester City rozbił na własnym stadionie Newcastle United aż 4:0. Po jednej bramce dla swojej drużyny zdobyli kolejno David Silva, Sergio Aguero, Yaya Toure oraz Samir Nasri.
Nikt nie miał żadnych wątpliwości, że faworytem ostatniego spotkania zamykającego inauguracyjną kolejkę był zespół Manuela Pellegriniego. Swój debiut od pierwszej minuty zaliczyli Fernandinho oraz Jesus Navas. Po stronie „Srok” zabrakło w kadrze m.in. Yohana Cabaye’a, za którego została odrzucona oferta nadesłana od Arsenalu w wysokości 10 mln funtów. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego minutą oklasków uczczono pamięć Berta Trautmanna, legendarnego golkipera Manchesteru City, który zmarł w zeszłym miesiącu.

Od początku swoją dominację ukazywali na boisku wicemistrzowie Anglii. Już w 6. minucie przełamali wynik spotkania. Piłka po dośrodkowaniu Edina Dzeko z lewej strony pola karnego odbiła się po drodze od Stevena Taylora, po czym David Silva umieścił ją w siatce Tima Krula po uderzeniu głową. Po dwudziestu minutach dobry pressing na rywalu wywarł Fernandinho, który heroicznie odebrał futbolówkę wślizgiem. Piłka trafiła do Dzeko, jednak Bośniak strzelił tuż obok lewego słupka.
Jednakże po chwili kibice po raz drugi wpadli w euforię. Kompany świetnie ruszył do przodu, wyrywając się na chwilę z własnej linii obrony. Zagrał piłkę przed siebie, potem Dzeko przepuścił ją do Aguero, który poradził sobie z Taylorem i po oddaniu strzału z okolicy „szesnastki” pokonał bramkarza gości. Przez pozostałą część pierwszej połowy nieustannie gospodarze rządzili na boisku. „Sroki” praktycznie nie zagroziły bramce Joe Harta ani razu. Dopiero w 44. minucie strzał z dystansu oddał Cheikh Tiote. Bezradność podopiecznych Pardew została skwitowana w doliczonym czasie, gdy czerwony kartonik zobaczył Taylor za faul na Aguero. Można było wtedy powiedzieć, że pojedynek już został rozstrzygnięty.
W drugiej części gry Manchester City nie poprzestawał na atakach. W 50. minucie było już 3:0. Bramka nie padła jednak z gry, lecz ze stałego fragmentu. Yaya Toure w cudowny sposób wykorzystał rzut wolny, mocno uderzając piłkę pod poprzeczkę. Krul nie miał żadnych szans. Po kilku kolejnych niewykorzystanych okazjach ze strony „Obywateli” na nieco ponad kwadrans przed końcem fani na stadionie byli świadkami czwartego trafienia swoich ulubieńców. Zanotował je Samir Nasri, który wszedł na plac gry po upływie godziny. Były gracz Arsenalu wykorzystał błąd Debuchy’ego w obronie i wyszedł sam na sam z Krulem, po czym pokonał golkipera prostym uderzeniem z dwunastego metra.
Nawet w ostatnim kwadransie Newcastle nie było w stanie ani razu podejść pod pole karne City i skutecznie zagrozić jakąkolwiek składnie stworzoną akcją. Natomiast na szarżach ofensywnych wciąż nie poprzestawali gospodarze. Gola w swoim debiucie powinien jeszcze zdobyć Alvaro Negredo, który zmienił w 80. minucie Davida Silvę. Co prawda Hiszpan strzelił bramkę, jednak sędzia nie zaliczył jej, gdyż zdecydował się odgwizdać pozycję spaloną. Powtórki jednak wyraźnie pokazywały, że pan Andre Marriner podjął błędną decyzję.











