Piłkarz Wisły Kraków zwraca uwagę na sesje treningowe podczas zgrupowania „Białej Gwiazdy”. Patryk Małecki zapewnia, że trener Maaskant nie pozwala na monotonię w czasie zajęć przygotowawczych, mimo dużych obciążeń fizycznych.

Małecki przyznaje, że początkowo przerażał go plan przygotowań do rundy wiosennej, jednak po czasie zauważył, że zajęcia będą bardzo ciekawe. – Na początku myślałem, że to będą mordercze obozy. Przykładem tego były bardzo długie i bardzo ciężkie treningi w Skotnikach na samym początku przygotowań. Na pierwszym obozie było bardzo dużo biegania, ćwiczyliśmy pod kątem wzmocnienia siły. Mnie, jako młodemu zawodnikowi, bardzo podobają się takie treningi. Nie są one monotonne, za każdym razem trener urozmaica nam ćwiczenia. Cieszę się z tego, jak pracowałem na pierwszym obozie, mam nadzieję, że drugi też będzie do samego końca udany – powiedział.
Popularny „Mały” wyjaśnia także, że według swoich odczuć jest gotowy na wiosenną część zmagań boiskowych. – Jesteśmy po pierwszym, bardzo ciężkim obozie. Wydaje mi się, że jestem już przygotowany do sezonu. Na razie mamy po dwa ciężkie treningi dziennie, ale myślę, że trener będzie już trochę odpuszczał i dzięki temu nogi nam jeszcze „puszczą”. Będą one mocniejsze, świeższe i te ciężkie treningi przełożą się na dobrą grę w lidze. Głęboko wierzę w to, że tak będzie – zapowiedział 23-latek.











