Minione dwanaście miesięcy spowodowało wiele zmian w życiu Patryka Małeckiego. Młody napastnik przebojem wdarł się do podstawowego składu Wisły Kraków, w zeszłym tygodniu przedłużył kontrakt z „Białą Gwiazdą”, a teraz znalazł się pod czujnym okiem skautów angielskiego West Hamu United.
„Mały” zdobył w tym sezonie pięć bramek dla lidera naszej ekstraklasy i obecnie wspólnie z Robertem Lewandowskim lideruje klasyfikacji najlepszych strzelców. 21-letni napastnik wypowiedział się na łamach portalu uefa.com.
– Jestem zaskoczony, że inne zespoły straciły tak wiele punktów, ale to nie jest problem Wisły. Jesteśmy w bardzo dobrej formie i mam nadzieję, że utrzymamy ją do końca sezonu – powiedział Małecki. Snajper „Białej Gwiazdy” odniósł się także do swojej gry. – Oczywiście, jestem też nieco zaskoczony, że gram tak dobrze i strzelam tak dużo bramek, ale zrobiłem wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do rozgrywek.
„Mały” wspomniał także o swoich kłopotach wychowawczych. – Popełniłem sporo błędów w młodości, ale dzięki Bogu wydoroślałem i wyszedłem na prostą. Teraz myślę tylko o futbolu, bo wiem, że mam talent i grzechem byłoby go zmarnować – zakończył napastnik Wisły.
W ostatnim czasie brytyjskie media informowały, że Patryk Małecki znalazł się na liście życzeń menedżera West Hamu, Gianfranco Zoli. Wątpliwe jednak, żeby mistrz Polski chciał oddawać w najbliższym oknie transferowym swojego najskuteczniejszego zawodnika.










