Wydawać by się mogło, że w Malagę pompowane są ogromne pieniądze i klub nie musi się martwić o finanse. O ile to pierwsze stwierdzenie jest prawdziwe, o tyle co do drugiego można mieć wątpliwości.
Malaga od dłuższego czasu zalega z wypłatami dla swoich piłkarzy. Mówi się, że nawet 40% uposażenia ma nie dochodzić na konta zawodników. Jest to zdecydowanie niezręczna sytuacja, ale co ważniejsze, jest to niezgodne z zasadami profesjonalnego futbolu.
Po wykupieniu klubu przez członka katarskiej królewskiej rodziny wydawało się, że zespół stanie się potęgą. Z dnia na dzień zaczęto mówić o wielkich transferach, a cały świat miał się bać nowej drużyny Malagi.
Klub rzeczywiście solidnie się wzmocnił, a nowi zawodnicy godnie go reprezentowali, dostając się do eliminacji Ligi Mistrzów. Teraz jednak wyszło na jaw, że sytuacja nie jest tak różowa.
Z niewyjaśnionych przyczyn klub mocno zwleka z wypłacaniem pensji piłkarzom i szacuje się, że niektórzy z nich czekają na prawie połowę należnych im pieniędzy. Przedstawiciele ligi hiszpańskiej są zniesmaczeni tym procederem i w najbliższym czasie sprawa zostanie poddana inspekcji.










