Brazylijczyk Diego nie może zaliczyć swojego powrotu do Bundesligi do udanych. Choć zdobył bramkę, a jego VfL Wolfsburg prowadziło w pewnym momencie aż 3:0, klub ostatecznie przegrał z FSV Mainz 3:4. Od dna odbił się Werder Brema, który pokonał FC Köln 4:2, bez punktów pozostaje za to Schalke – tym razem uległo 1:2 Hannoverowi 96.
Siedem goli w Wolfsburgu
Po porażce w pierwszej kolejce z Bayernem Monachium, klub z miasta Volkswagena wzmocnił Brazylijczyk Diego. Od początku zagrał w spotkaniu z FSV Mainz, jednak odnalezienie się w meczu zajęło jego drużynie aż 20 minut. Wtedy to Edin Dżeko świetnie zagrał właśnie do Diego, ale posłana przez niego w kierunku bramki piłka, przeszła tuż obok słupka. Już po trzech minutach błąd popełnił obrońca Mainz, Christian Fuchs, a piłka wylądowała pod nogami Dżeko, który ograł Svenssona i Wetklo i zdobył bramkę. Pięć minut później, po świetnej kombinacji z Mandżukiciem, Bośniak zdobył drugiego gola. Dwie minuty zajęło „Wilkom” podwyższenie rezultatu na 3:0. Po błędzie obrońców Mainz Brazylijczyk Diego znalazł się sam na sam z bramkarzem, którego pewnie pokonał.
Mainz potrzebowało chwili czasu, by otrząsnąć się z szoku, jakim było stracenie trzech bramek w dziesięć minut. Po nieszczęśliwej obronie Kjaera na bramkę gospodarzy odważył się strzelić Soto, piłki dotknął jeszcze Rasmussen i w ten sposób zdobył gola. Dzięki temu to Mainz po przerwie było bardziej zmotywowane do gry. Już w 48. minucie gościom udało się strzelić bramkę kontaktową – Holtby pokonał dwóch obrońców Wolfsburga, podał do Soto, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce. Zaledwie dziesięć minut później doszło do wyrównania. Schürrle, który zmienił Allaguiego, strzelił z 25 metrów i w ten sposób pokonał Diego Benaglio. Dopiero to obudziło gospodarzy, którzy zmarnowali jeszcze kilka niezłych okazji. Zostali za to ukarani w 85. minucie, kiedy to Mainz po kontrataku zdobyło zwycięskiego gola. Zabavnik zagrał do Adama Szalai, ten obrócił się jeszcze, i pokonał bramkarza gospodarzy. Drużyna Thomasa Tuchela wygrała na wyjeździe 4:3.
Werder odbija się od dna
Piłkarze z Bremy od początku meczu z Köln przeważali, pierwszą bramkę zdobyli jednak w 33. minucie z rzutu karnego. Petit sfaulował Marko Marina, a Torsten Frings pewnie zamienił „jedenastkę” na gola. Trzy minuty później prowadzenie podwyższył Arnautović, który wykorzystał zagranie Pizarro. Minutę później kontaktowego gola zdobył jednak Lukas Podolski – po podaniu Pezzoniego trafił piłką z dziesięciu metrów w środkową część słupka, odbita futbolówka wpadła więc do bramki.
W 74. minucie meczu wynik na 3:1 dla Werderu podwyższył Hugo Almeida, który wbił piłkę do siatki po podaniu Arnautovicia. Na kolejne bramki trzeba było czekać, aż do doliczonego czasu gry – w pierwszej jego minucie gola na 4:1 zdobył właśnie Arnautović, dwie minuty później drugą bramkę dla gości z Kolonii strzelił Kevin McKenna.
Przegrana Schalke, zwycięstwo HSV
Tymczasem źle się dzieje w zespole wicemistrzów Niemiec. Drużyna Felixa Magatha, mimo kolejnych wzmocnień, nie zdołała wygrać meczu z Hannoverem 96. Po golach Rauscha (31’) i Abdellaoue (49’) Schalke przegrywało już 0:2, w 83. minucie po stałym fragmencie gry Jermaine Jones zdobył jednak bramkę honorową.








