W pięciu rozegranych w sobotę o 15:30 spotkaniach Bundesligi padło aż 18 goli. Mainz kontynuuje swoją dobrą passę – wygrało z Bayernem Monachium 2:1. Wicelider, Borussia Dortmund, pokonał FC St. Pauli 3:1, Schalke odbiło się od dna, remisując 2:2 z Mönchengladbach, a na sam koniec tabeli spadli piłkarze VfB Stuttgart, którzy ulegli Bayerowi Leverkusen aż 1:4.
Mainz umacnia się na pozycji lidera
Już od początku spotkania obie drużyny zacięcie walczyły o piłkę. W pierwszych minutach zarówno gospodarze, jak i goście, wypracowywali sobie niezłe szanse, ale żadnej nie mogli wykorzystać. Coraz lepiej szło jednak piłkarzom Mainz, którzy świetną formę potwierdzili w 15. minucie. Najpierw Olić świetnie zagrał do Miroslava Klose, ten jednak zaprzepaścił szansę na zdobycie gola. Piłkarze Bayernu stracili piłkę, goście wyprowadzili kontratak, który dzięki świetnie wykonanemu technicznie strzałowi Samiego Allagui zakończył się ładną bramką.
Gospodarze z Monachium nie dali się zepchnąć do defensywy, jednak ich próby wyrównania kończyły się fiaskiem. Coraz więcej błędów wkradało się w grę Bayernu. Tuż przed przerwą „Bawarczycy” postanowili jeszcze zaatakować. Klose zmarnował niezłą okazję, ale już po chwili padł gol wyrównujący. Van Bommel posłał wysoką piłkę przed pole karne, skąd obrońca Mainz, Bo Svensson, chciał ją podać głową do bramkarza. Wetklo był jednak źle ustawiony, a piłka wpadła do siatki.
W drugiej połowie piłkarze Mainz nie prezentowali się już tak dobrze jak przed przerwą. Bayern jednak nie potrafił tego wykorzystać, a tempo gry zdecydowanie zwolniło. Zmiany po obu stronach nie wniosły nic do gry. Gospodarze mieli kilka szans, jednak żadnej nie wykorzystali. To znowu się na nich zemściło – w 77. minucie Andre Schürrle zagrał w pole karne do Adama Szalaia, a ten obrócił się i strzelił zwycięskiego gola dla gości z Mainz. Świetną okazję na wyrównanie zmarnował Mark van Bommel, mecz skończył się zatem rezultatem 1:2. Dla Mainz było to szóste zwycięstwo w sześciu meczach, Bayern przegrał drugi raz w tym sezonie.
Borussia wciąż wygrywa, Stuttgart spada na dno
Piąty mecz z rzędu wygrała Borussia Dortmund. Podopieczni Jürgena Kloppa pokonali FC St. Pauli 3:1 po dwóch bramkach Kevina Großkreutza oraz trafieniu Shinjego Kagawy. Dla drużyny z Hamburga gola strzelił Rouwen Hennings.
Od dna odbiło się Schalke Gelsenkirchen. Choć piłkarze Feliksa Magatha przegrywali z Borussią Mönchengladbach 0:2, mecz zakończył się rezultatem 2:2. Pierwszy gol dla gości padł w 15. minucie po rzucie karnym, drugi dwie minuty przed przerwą – zdobył go Michael Bradley. W 52. minucie bramkę kontaktową strzelił Klaas-Jan Huntelaar, a w 87. wyrównał Raul. Borussia Mönchengladbach od 78. minuty grała w dziesiątkę, po tym jak Roel Brouwers sfaulował Huntelaara.
Na sam koniec tabeli spadli za to piłkarze VfB Stuttgart, którzy u siebie przegrali z Leverkusen 1:4. W 19. minucie wynik otworzył Sami Hyypiä, dwie minuty po nim na 2:0 dla Bayeru podwyższył Arturo Vidal. Dziesięć minut później czerwoną kartkę zobaczył Mauro Camoranesi. VfB, choć w dziesiątkę, rozpoczęło drugą połowę od zdobycia, jak się potem okazało, bramki honorowej. Z rzutu wolnego strzelał Zdravko Kuzmanović. W 69. minucie gola na 3:1 dla „Aptekarzy” zdobył Hanno Balitsch, w 88. wynik ustalił Sidney Sam. Podopieczni Christiana Grossa wygrali w tym sezonie zaledwie jeden mecz, przegrywając przy tym wszystkie pozostałe. Bayer wspiął się na razie na czwarte miejsce w tabeli.








