Sebastian Madera, obrońca Widzewa Łódź, uważa, że jego zespół już niedługo zacznie wygrywać. Madera niespodziewanie zagrał w wyjściowej jedenastce łodzian w meczu z Lechem Poznań.

– Zagraliśmy dobry mecz, dobrze czuliśmy się fizycznie, walczyliśmy, ale zabrakło tylko bramki. Spotkanie było bardziej wyrównane, niż wskazuje wynik. Prędzej czy później zaczniemy zdobywać punkty. Mamy młody zespół, chcemy pracować, a trener dobrze przygotował nas do rundy wiosennej. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej – powiedział Madera.
Mimo że Madera jest w kadrze Widzewa już od sześciu lat, to mecz z Lechem był dla niego drugim na poziomie Ekstraklasy. Obrońca Widzewa dwa razy miał złamaną nogę, dlatego też przez dłuższy czas nie mógł grać w piłkę. Teraz wrócił do zdrowia i od razu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Widzewa, przez co Jarosław Bieniuk musiała usiąść na ławce.











