Już dziś rozgrywki wznawia Ekstraklasa. W swoim pierwszym meczu w rundzie wiosennej Wisła Kraków zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia. Trener „Białej Gwiazdy” wierzy, że dobry występ w Gdyni będzie początkiem marszu po mistrzostwo.
Maaskant jest bardzo zadowolony po przygotowaniach do rundy. W trakcie obozu w Turcji drużynie z Krakowa udało się nawet ograć BATE Borysów. Znacznie gorsze wyniki wiślacy notowali podczas pierwszego obozu przygotowawczego. Holender twierdzi jednak, że te porażki spowodowane były głównie ciężkimi treningami, jakie aplikował swoim podopiecznym. – Podczas pierwszego obozu w Hiszpanii wykonywaliśmy dużo ciężkiej pracy. Pracowaliśmy głównie nad wytrzymałością i siłą. W związku z tym grało nam się trudno i przegraliśmy trzy mecze sparingowe. W Turcji wyglądało to już znacznie lepiej. Wygraliśmy dwa sparingi, a szczególnie pokonanie BATE dało nam sporo satysfakcji i pozwoliło uwierzyć, że zapowiada się dla nas dobra runda – powiedział Maaskant.
Holenderski szkoleniowiec odniósł się również do kolejnego rywala jego drużyny, jakim będzie Arka Gdynia. Według niego głównym atutem gospodarzy będzie monolit, jaki bez wątpienia tworzą podopieczni Dariusza Pasieki. Maaskant podkreśla również, że spodziewa się zagrożenia po stałych fragmentach gry. Trener uważa, iż brak kilku zawodników nie wpłynie znacząco na postawę Wisły. Ponadto odważył się na wytypowanie pierwszej trójki na koniec sezonu. – Paru zawodników narzeka na urazy, ale te kontuzje nie wpłyną na naszą formę. Jesteśmy gotowi do walki o mistrzostwo. Myślę, że walka o tytuł rozstrzygnie się między nami, Jagiellonią a Legią – stwierdził.










