Na poziomie drugiej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów żaden zespół nie powinien sprawić kłopotów mistrzowi Polski. Mimo to szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” uważa, że Wisła trafiła najgorzej, jak mogła.

– Jasne, że mogło być łatwiej. Uważam, że z grupy drużyn, które mogliśmy wylosować, Skonto było najsilniejszym przeciwnikiem. To jednak nie ma znaczenia – mówił na gorąco Maaskant.
Przed holenderskim szkoleniowcem sporo pracy. Musi teraz przeanalizować grę Skonto Ryga, by uniknąć blamażu sprzed dwóch lat, kiedy to Wisła skompromitowała się w meczu z Levadią Tallin.
– Teraz trudno mówić o szansach. Nie widziałem ich meczów. Muszę zobaczyć ich grę, a na razie szanse oceniam na 50 do 50. Teraz mamy czas na to, żeby wszystkiego się o nich dowiedzieć, po tym będę mógł powiedzieć więcej na temat naszego rywala. To na pewno nie będzie łatwy mecz, ale jestem przekonany, że możemy awansować dalej – powiedział pełen wiary Maaskant.











