Przed nami hit 5. kolejki polskiej ligi, czyli spotkanie Jagiellonii Białystok z Wisłą Kraków. Druga drużyna poprzedniego sezonu pod wodzą nowego trenera rozegrała na razie tylko jedno spotkanie, w którym pokonała Polonię Bytom. Teraz przed „Białą Gwiazdą” znacznie trudniejsze zadanie.
Szkoleniowiec krakowian, Robert Maaskant, mówi, że jest pod wrażeniem gry Jagiellonii. Szczególnie zwraca uwagę na przednie formacje, które potrafią pokonać niejedną obronę. Podkreśla, iż rywal jego drużyny w każdym meczu gra o zwycięstwo, nie bojąc się przeciwnika. – To będzie bardzo ciężki mecz, więc musimy się dobrze przygotować. Oglądałem spotkania Jagiellonii i byłem pod wrażeniem jej gry. Jest to zespół, który walczy o zwycięstwo w każdym meczu i ma bystrych napastników. Oczywiście widzę szanse wygrania tego spotkania, ale musimy zagrać na wysokim poziomie – mówi Maaskant.
Trener „Białej Gwiazdy” odniósł się również do sytuacji kadrowej, jaką dysponuje przed spotkaniem w Białymstoku. – Z graczy pierwszego składu nie będzie mógł zagrać Piotr Brożek, który ma kłopoty z plecami. Wszyscy wiedzą, że jest poważny problem z defensywą, ale liczyliśmy się z tym, sprzedając Juniora Diaza. Nie mamy zbyt wielu piłkarzy, którzy mogliby zagrać na lewej stronie obrony. W piątek zobaczycie, jak to rozwiążemy. Czy zagra jakiś junior? Wisła walczy o zwycięstwa, więc danie szansy młodemu piłkarzowi byłoby chyba zbyt ciężkim zadaniem dla niego. Wyjściem z tej trudnej sytuacji jest oddalenie gry od naszego pola karnego i postawienie na atak. Ponadto Milan Jovanić ma problem ze ścięgnem w kolanie, w jego miejsce do Białegostoku jedzie Filip Kurto, ale w kolejnym spotkaniu powinien już być do dyspozycji. Z kolei Nourdin Boukhari zostanie włączony do kadry na mecz, ale nie wiadomo, czy zagra. Cały czas czekamy na jego certyfikat z Turcji. Z Turkami zawsze są problemy, nie odbierają telefonów albo chorują. Nourdin jest gotowy do gry, ale zobaczymy, czy będzie mógł wystąpić – przyznaje Holender.
Do łask powraca również Paweł Brożek, który w ostatnim czasie nie zachwycał swoją formą. – Rozmawiałem z Pawłem o jego sytuacji, która jest dla niego trudna, zdajemy sobie z tego sprawę. Widziałem go podczas treningów i widać, że jest głodny gry, dlatego wystąpi w piątek – informuje szkoleniowiec.
Spotkanie w Białymstoku rozpocznie się dziś o godzinie 20. Jak na razie w lepszej sytuacji są gospodarze, którzy w czterech meczach zgromadzili 10 punktów i zajmują drugą pozycję w tabeli. Jedno oczko mniej ma Wisła, która okupuje czwartą lokatę.










