Trener Wisły Kraków, Robert Maaskant, uważa, że kluczem do zwycięstwa w meczu z PGE GKS-em Bełchatów będzie skuteczność pod bramką przeciwnika. Do tej pory „Biała Gwiazda” zdobyła w lidze cztery bramki w sześciu spotkaniach.
Taki dorobek bramkowy nie może cieszyć kibiców aktualnego mistrza kraju. Co więcej, wszystkie bramki, jakie w tym sezonie zdobyli podopieczni Maaskanta, są autorstwa jednego piłkarza, Davida Bitona, który rozpoczynał sezon na ławce rezerwowych.
– Z Bełchatowem musimy zagrać bardziej efektywnie, wykorzystać więcej szans, które będziemy mieli. Musimy postarać się strzelać więcej goli, przede wszystkim w meczach ligowych u siebie. Chcemy w tym meczu zdobyć trzy punkty, bo są one nam potrzebne do zdobycia mistrzostwa. To normalne, że walcząc o pierwszą lokatę w tabeli, musisz wygrywać mecze u siebie – powiedział Maaskant.
Trener „Białej Gwiazdy” zapowiada też zmiany w składzie swojej drużyny. Holender uważa, że niektórzy piłkarze są w słabej formie fizycznej i piłkarskiej, dlatego też jego zespołowi przydadzą się zmiany. Na boisku przy Reymonta nie pojawi się na pewno Marko Jovanović, który ma problem z… zębem.
Mecz Wisła Kraków – PGE GKS Bełchatów zakończy siódmą serię spotkań T-Mobile Ekstraklasy. Początek spotkania o 18.30.










