Wisła Kraków przegrała kolejny mecz sparingowy. Wicelider Ekstraklasy kolejny raz nie potrafił zdobyć bramki. O całej sytuacji wypowiedział się trener drużyny, Robert Maaskant.
– Martwi mnie to, że w trzech meczach nie strzeliliśmy ani jednej bramki, przypomina mi to nieco sytuację, kiedy przychodziłem do Wisły. Jestem jednak pełen nadziei i wierzę w to, że do startu ligi odnajdziemy właściwy balans – powiedział Holender.
Rywalem Wisły w dzisiejszym sparingu było norweskie Molde FK. Mimo usilnych starań, krakowianie nie zdołali zdobyć bramki, a co gorsza musieli dwukrotnie wyciągać piłkę z siatki. Brak goli dla Wisły może wydać się nieistotny, gdyż są to tylko mecze sparingowe, ale czy przypadkiem drużynie nie wychodzi bokiem sprzedaż Pawła Brożka?










