W piątkowy wieczór na stadionie przy ulicy Reymonta dojdzie do batalii z udziałem Wisły i PGE GKS-u Bełchatów. Zdaniem holenderskiego szkoleniowca na przedmeczowej konferencji jego zespół czeka trudna przeprawa, a na zwycięstwo w tej rywalizacji trzeba będzie sobie zasłużyć.
– GKS to jedna z tych drużyn, w meczu z którą straciliśmy punkty w rundzie jesiennej. Wtedy ten wynik był dla nas rozczarowaniem. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, doszli nowi zawodnicy, gramy u siebie. Ten mecz będzie na pewno trudny – skomentował całą sytuację Maaskant.

Szkoleniowiec aktualnego lidera mocno przestrzega swoich podopiecznych przed piątkowym rywalem, gdyż uważa, iż nie ma on nic do stracenia i przy sprzyjających warunkach będzie starał się nawet o dopisanie do swojego dorobku punktowego trzech oczek.
– Bełchatów można porównać trochę do Korony Kielce: będzie walczył o punkty, o dobry wynik. Jest wielka szansa na to, że będą grać z kontry. Ale z drugiej strony my gramy u siebie i musimy zdobyć te trzy punkty. Jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo mamy sześć oczek przewagi nad Jagiellonią, dziewięć nad Legią, w dodatku mamy korzystny bilans wyników z nimi. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że sezon jeszcze trwa i wszystko może się zdarzyć – powiedział opiekun krakowskiej Wisły.











