Wisła Kraków w sobotę zainauguruje sezon. Jeśli wierzyć Robertowi Maskaantowi, będzie to mistrzowskie rozpoczęcie.
Holenderski szkoleniowiec zdaje sobie z tego sprawę, że na obrońcy tytułu ciąży podwójna presja i musi wygrywać mecz za meczem. Nie będzie to łatwe tym bardziej, że drużyna ma w głowie przede wszystkim dwumecz z Liteksem. To właśnie dzięki temu pojedynkowi, szansę gry w spotkaniu ligowym dostanie kilku rezerwowych.

– Rozpoczynająca się liga jest dla nas ważna, ale gramy też w europejskich pucharach, które również są dla nas bardzo istotne. W tym momencie nawet ważniejsze, więc dokonam kilku zmian w składzie. Jednak w mojej opinii nie będzie to osłabianie drużyny, może nawet ten skład będzie mocniejszy. Nie wszyscy, którzy grali we wtorek, będą grać jutro. Jesteśmy mistrzem, więc musimy zacząć jak mistrzowie i wygrywać każde spotkanie. Z takim nastawieniem jedziemy do Łodzi – mówił Maaskant.
Wiadomo już, że niezdolny do gry będzie Małecki. Kto go zastąpi? Nunez, jak w przypadku meczu z Liteksem czy Kirm?
– Andraż jest jednym z tych piłkarzy, którzy fizycznie prezentują się naprawdę bardzo dobrze. W Łoweczu zagrał po kontuzji, więc jego forma była dla nas niewiadomą. Teraz wiemy więcej. Myślę, że jest gotowy do gry. Dudu potrzebuje 90 minut gry, ale to dotyczy też Cwetana, który nie jest jeszcze w najwyższej formie. Pozwolę im rywalizować o miejsce w składzie. Na ten moment nikt nie ma pewności co do gry – opowiadał Holender.











