Lyon przegrywa, Montpellier liderem


Niespodziewaną porażką 1:2 zakończył się pojedynek Olympique Lyon, który gościł na Stade Gerland normandzkie Caen. O wiele lepiej w 23. kolejce Ligue 1 spisał się inny pretendent do tytułu. Montpellier zaaplikowało trzy gole ekipie Ajaccio i zgarnęło trzy oczka, które wysunęły je na prowadzenie.


Udostępnij na Udostępnij na

Bardzo przykrą niespodziankę swoim kibicom, którzy wciąż marzą o przyszłorocznej Lidze Mistrzów, sprawili piłkarze Lyonu. Zajmujący przed tą kolejką czwartą lokatę „Les Gones” nie byli w stanie ograć walczącego o utrzymanie Caen, a wręcz oddali gościom z Normandii komplet punktów.

Strzelanie dla przybyszów z północy rozpoczął w pierwszej połowie Romain Hamouma, który wykorzystał kontratak swojej drużyny. Drugie trafienie podopieczni Francka Dumasa dołożyli już po przerwie za sprawą rezerwowego Livio Nababa. Napastnik Caen już w 10. minucie zastąpił kontuzjowanego M’Baye Nianga i wykorzystał swoją szansę na kwadrans przed końcem meczu, pokonując Hugo Llorisa pięknym lobem. Na pocieszenie sympatykom OL pozostał gol Lisandro Lopeza, który wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną za faul na Alexandrze Lacazette.

Lider z Langwedocji

Tymczasem największa rewelacja tegorocznych rozgrywek, Montpellier, nie zwalnia tempa. Drużyna, która jako jedyna dotrzymuje kroku liderom z Paryża, bez większych kłopotów poradziła sobie z korsykańskim Ajaccio. Trzy trafienia z drugiej połowy kolejno Younesa Belhandy, Remiego Cabelli i Oliviera Giroud (16. trafienie w sezonie) wybiły z głów gościom z wyspy próbę jakiejkolwiek niespodzianki. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze z Langwedocji zostali liderami Ligue 1 przynajmniej do jutrzejszego spotkania PSG. Stołeczny klub jutro o godzinie 17 rozpocznie swoją batalię na Lazurowym Wybrzeżu z Niceą.

Kolejny występ od pierwszej minuty (20. w sezonie) zaliczył dla Auxerre Dariusz Dudka. Niestety dla Burgundczyków, ich pojedynek z Lorient nie ułożył się zbyt szczęśliwie. Pomimo prowadzenia już od 18. minuty i gry w przewadze od 20. stracili komplet punktów w ostatnich sekundach meczu. Trafienie Willy’ego Boly’ego zniwelował Szwajcar Innocent Emeghara. AJA nie wykorzystało zatem okazji, by wyskoczyć ze strefy spadkowej i najbliższy tydzień spędzi nie wyżej niż na 18. miejscu.

Najnowsze