Jeszcze parę miesięcy temu napastnik Bayernu Monachium, Luca Toni, był podstawowym graczem swojego klubu. Teraz znalezienie się nawet w kadrze meczowej jest dla Włocha ciężkim zadaniem. Mówi się, że jest to spowodowane rekonwalescencją po kontuzji, choć mało kto już w to wierzy, opierając się o tezę, że Toni po prostu przegrywa rywalizacje o miejsce w składzie.
Szkoleniowiec „Bawarczyków”, Louis Van Gaal, wybrał zawodników na sobotni hit kolejki, gdzie monachijczycy zmierzą się z Hamburgerem SV. Niestety już drugi tydzień z rzędu w kadrze zabrakło miejsca dla rosłego snajpera. Oficjalnie powodem, dla którego Toni nie może zagrać z liderem Bundesligi jest powrót do zdrowia po kontuzji ścięgna Achillesa. Jak podają niemieckie źródła 32-latek nie jest jeszcze w pełni sił, by wybiec na murawę w spotkaniach ligowych. Opiekun Bayernu powiedział, że reprezentant „Azzuri” potrzebuje więcej czasu, żeby można go było brać pod uwagę przy doborze meczowej „18”.
Obecnie jednak coraz bardziej powszechną opinią staje się ta, że Toni nadzwyczajnie w świecie przegrywa sportową rywalizację z Miroslavem Klose, Mario Gomezem oraz Ivicą Oliciem, którzy są aktualnie w lepszej formie od Włocha.








