Wtorkowe spotkanie z reprezentacją Łotwy to pierwszy poważniejszy sprawdzian przed Euro 2012. Jest to zarazem jedna z ostatnich szans dla zawodników, którzy nie mogą być pewni gry na mistrzostwach Europy.
Niektórzy piłkarze albo potwierdzą, że warto na nich postawić, albo przekreślą swój występ na tegorocznym turnieju. Selekcjoner przyznał, że wybór zawodników z pewnością będzie dla niego problemem.
– Serce mnie boli, gdy pomyślę o tym, że będę musiał skreślić trzech piłkarzy, bo każdy bardzo się tu stara. Nikt mnie nie zaskoczył in minus, a wręcz odwrotnie – każdy in plus. No, ale takie jest życie. Selekcja musi być – stwierdził Franciszek Smuda.

Opiekun naszej kadry prawdopodobnie najpilniej będzie się przyglądał grze napastników. Zarówno Paweł Brożek, jak i Artur Sobiech pojawią się na boisku, by zaprezentować się z jak najlepszej strony. W spotkaniu wystąpi również Kamil Grosicki, który cały czas walczy o miejsce w reprezentacji. Warto dodać, że w meczu otwarcia z Grecją pomocnik Sivassporu będzie obchodził urodziny.
– Dobrze mi się grało w sparingu z amatorskim Rapidem Lienz, ale mam nadzieję, że bramki będę strzelał również silniejszym rywalom. Dobra gra byłaby świetnym prezentem. A czy chciałbym zagrać jako wysunięty napastnik? Nie bardzo. Owszem, występowałem na tej pozycji w Jagiellonii, ale w systemie 4-4-2 z Tomkiem Frankowskim. Najlepiej czuję się jednak na skrzydle – powiedział Grosicki.
Polska zmierzy się z Łotwą we wtorek o godz. 20:45 w Klagenfurcie.










